Sędziowali: Dorota Witkowska w rasie oraz Anna Kochan w grupie
Judges: Dorota Witkowska (breed) and Anna Kochan (group)
Thanks for photos: Skinny Dog Blog
Judges: Dorota Witkowska (breed) and Anna Kochan (group)
Thanks for photos: Skinny Dog Blog

Ostatniej nocy powitaliśmy długo wyczekiwane, pierwsze dzieci Tiger. Tatą został Nocturno i mimo, że jest to para dwóch idealnie czarnych rodziców to na świat przyszły dwie królewny w umaszczeniu czysto błękitnym, co było całkowicie prawdopodobne patrząc w ich rodowody. Maluchy i mama czują się wspaniale. Na obie dziewczynki czekają już ich nowe domy.
Last night we welcomed the long awaited, first children of Tiger. Nocturno became a father and even though the couple is two perfectly black parents, two princesses were born in pure blue color which was quite probable looking in their bloodlines . Babies and mom feel great. For both girls we already have new families waiting.
Właśnie wróciliśmy z krajowej wystawy w Kleszczowie, skąd przywieźliśmy czwartego w tym tygodniu championa! W klasie młodzieży debiutował Ravel, który mimo braku doświadczenia pokazał się pięknie, pokonał swojego konkurenta i otrzymał Zwycięstwo Młodzieży. Uti także wygrała swoją klasę i otrzymała kolejne Zwycięstwo Młodzieży, a także tytuł Najlepszego Juniora. Ragnarok zaczął przygodę z „dorosłą klasą”, wygrał swoje pierwsze CWC, został Najlepszym Psem i Zwycięzcą Płci Przeciwnej. „Gwiazdą” dnia była Lily, która wróciła na ring po odchowaniu maluchów, wygrała klasę otwartą pokonując swoją konkurentkę, po czym została Najlepszą Suką w Rasie i Zwycięzcą Rasy! W tak pięknym stylu Lily zakończyła również Championat Polski.
Sędziowała: Anna Rożniatowska
The first show after the pandemic! We are back with new successes and three new champions. We took big team to the national sighthound show in Wrocław. Ragnarok had his last start in the junior class, he won his class and finished his Polish Junior Championship! In intermediate class we showed Shuffle, who received CWC and finished Polish Championship, and in open class Nocturno, who won the class among four competitors, became Best Male and Best of Opposite Sex, same time he finished his Polish Championship! Uti also made her debut in the junior class, she also won her class with a competitor and received the title of Junior Winner and Best Junior. Nocturno and Uti won also on finals – Best Brace in Show, and together with Shuffle we became the 2nd Best Kennel in Show. For us it is a perfect return to the ring, but this is just the beginning …
Judged by: Ewa Stolarska
Przyszedł czas, żeby maluchy z miotu „Y” trafiły do swoich nowych domów. Jak zawsze przygotowaliśmy dla nich wyprawki i wybraliśmy kochające rodziny. Mamy nadzieję, że wszystkie będą żyły długo i szczęśliwie, a swoim nowym rodzinom przyniosą wiele radości i psiej miłości.
It’s about time for puppies from „Y” litter to go to their new homes. As always, we’ve prepared layettes for them and selected best loving families. We hope that they will all live happily ever after and bring a lot of joy and love to their new families.
Maluchy z miotu „Y” dopiero co pojawiły się (z impetem) w naszym życiu, a już kończą miesiąc! To był niewiarygodnie intensywny czas. Wszystkie maluchy mają już nowe domy.
„Y” puppies have just appeared (suddenly with a speed of light) in our lives and it was already a month ago! This was unbelievable intense time. All puppies have their new homes.

ON CZY ONA, CZYLI JAK WYBRAĆ ODPOWIEDNIĄ PŁEĆ
Kiedy jesteś już przekonany, że charcik włoski jest dla Ciebie idealnym wyborem to na pewno pojawi się kolejne pytanie – pies czy suka? Jeśli jesteś hodowcą lub planujesz nim być to wybór płci jest rzeczą bardzo istotną i najczęściej podyktowaną przez jakiś przemyślany i bardziej rozbudowany plan działania, jeśli natomiast szukasz psa jedynie do towarzystwa to poniższy tekst na pewno Ci się przyda. Wybór płci przyszłego domownika wydaje się dla większości poszukujących rzeczą kluczową, często wiele ważniejszą niż np. rzetelność hodowli, zdrowie rodziców, albo w końcu charakter maluchów. Co więcej, wśród pytających nadal pokutuje wiele mitów dotyczących płci, które od lat są powielane i utrwalane w głowach właścicieli czworonogów. Mając za sobą parę ładnych lat życia z chartami obojga płci i tysiące rozmów na powyższy temat postanowiliśmy podzielić się naszym doświadczeniem ograniczając się jedynie do charcików włoskich, które znamy najlepiej, a wiedza poparta jest posiadaniem różnorodnego „stadka” oraz odchowaniem kilkudziesięciu miotów tej cudownej rasy i wieloma godzinami rozmów z ich właścicielami.
Jakie zatem są zalety i wady każdej z płci…
PSY
– WIELKOŚĆ I SIŁA
U charcików nie ma znaczącego dymorfizmu płciowego (przejawia się on częściej w wyrazie choć i to nie zawsze), a wielkość i siła psa zależy przede wszystkim od linii z jakiej się wywodzi, od jego rodziców i dalszych przodków oraz indywidualnych predyspozycji. W naszym domu mieszkają zarówno drobne, delikatne, jak i mocniejsze, muskularne charciki i dotyczy to obu płci.
– POSŁUSZEŃSTWO I BIEGANIE ZA SUCZKAMI
Oczywiście pewnych cech fizjologicznych się nie wyeliminuje i większość samców tej rasy ma dość silny popęd seksualny, ale tu przyda się wiedza z dziedziny psiej fizjologii. Suki „przyciągają” samca (są płodne) tak naprawdę tylko kilka tygodni w roku i w przypadku charcika nigdy nie zauważyłam zainteresowania sukami „na odległość”. W kwestii ucieczek to nauka przywołania jest istotna tak samo w przypadku obu płci i posłuszeństwo w tym wypadku jest tylko i wyłącznie owocem naszej pracy.
– CZUŁOŚĆ I ODDANIE W STOSUNKU DO RODZINY
Samce potrafią być bardzo oddane rodzinie i równie opiekuńcze co suki (odważę się zauważyć, że czasem nawet bardziej). Każdy charcik, z którym zbudujemy odpowiednią więź będzie kochał swoją rodzinę i tak samo ową miłość okazywał. Patrząc statystycznie na zachowania naszych psów możemy stwierdzić, że chłopaki częściej lubią spędzać z nami czas i mają większe tendencje do bycia „stalkerami” i chodzenia za swoim człowiekiem krok w krok.
– AKTYWNOŚĆ I POTRZEBA RUCHU
Tu także ciężko generalizować, wszystko zależy od indywidualnych potrzeb psa i jego przyzwyczajeń (trybu życia rodziny), ale patrząc ogólnie możemy stwierdzić, że samce zdecydowanie chętniej oddają się aktywności fizycznej, częściej zachęcają do wspólnej zabawy i dłużej zachowują wigor. Nie należy tego jednak uważać za bezwzględną regułę.
– DOMINACJA I DOJRZEWANIE
W okresie dojrzewania możemy spotkać się z problemami wychowawczymi, ale dotyczy to tak naprawdę obu płci. Zmiany hormonalne zachodzące w młodych organizmach mogą przejawiać się w przeróżny sposób – nagłe zapominanie wszystkiego nad czym pracowaliśmy przez kilka miesięcy, zapominanie swojego imienia, czyli tzw. słuch wybiórczy na spacerach, fochy i manifestacje przy codziennych czynnościach i zabiegach – to problemy, które będą pojawiały się zarówno u psów jak i suk. Ten okres trzeba cierpliwie przeczekać cały czas konsekwentnie przypominając psu o dotychczasowych zasadach wyznaczonych w Waszym wspólnym życiu. Tu może pojawić się problem (i dotyczy to niestety też suczek, szczególnie w okresach okołocieczkowych) ze znaczeniem terenu. Jeśli masz wypielęgnowany ogród na pewno musisz zastanowić się nad pojawieniem się w nim samca, ten bowiem bardzo szybko zacznie podnosić nogę i znaczyć kwiaty i krzewy, z których niektóre mogą nie być na takie „podlewanie” odporne, możesz np. odgrodzić Twojemu psu osobny wybieg, żeby ograniczyć mu dostęp do delikatnych roślin. Kolejny problem to próby dominacji nad właścicielem lub innymi psami. Takie przejawy powinny być ignorowane, ale problem wymaga indywidualnego podejścia i jest do przepracowania. Nie spotyka on natomiast obowiązkowo każdego egzemplarza i w naszym domu mamy psy i suki, które wcale nie przeżywały burzliwego okresu buntu. Należy tu zaznaczyć, że samce w swoim dorosłym życiu nie są poddawane tak wielu zmianom hormonalnym co suki i bywają dużo bardziej stabilne i przewidywalne w swoich zachowaniach. Można pokusić się o stwierdzenie, że rzadziej się obrażają i szybciej wraca im humor np. po reprymendzie, a do tego częściej lubią się popisywać i „gwiazdorzyć”.
SUKI
– BUDOWA I FIZJOLOGIA
Tak jak już wspomniałam, w przypadku charcików płeć nie ma znaczącego wpływu na budowę ciała. Suki nie zawsze są finezyjnymi laleczkami, często mogą być mocne, silne i wytrzymałe. Decydując się na posiadanie suczki musisz pamiętać o tym, że czekają Cię cieczki. Charciki mogą dostać pierwszą cieczkę najczęściej w wieku ok. 10-12 mcy (w niektórych liniach suki dostają je później, nawet ok. 16-18 mca), częstotliwość i długość trwania także zależy od danej linii (od 1 do 3 cieczek w roku, trwają najczęściej ok. 3 tygodni). Z naszego doświadczenia wynika, że suka, która dostała pierwszą cieczkę później dostaje je potem w dłuższych odstępach. Podczas cieczki oprócz sprawy czystości w domu (można stosować specjalne majteczki z wkładką higieniczną) może spotkać Cię także problem z uciążliwymi spacerami i obroną suczki przed niechcianymi „adoratorami”. W tym okresie musimy mieć oczy dookoła głowy, odpada zostawienie suki w ogrodzie (nawet wysokie ogrodzenie nie będzie przeszkodą dla zagorzałego amatora wdzięków Twojej charciczki), nie można też pozwolić sobie na luźne spacerki i spuszczanie suni ze smyczy, spacery po parku czy wyjazd na wakacje w uczęszczane miejsce. Nawet grzeczna i posłuszna suka w tym okresie może nie być do końca sobą i natura z pewnością weźmie górę nad wychowaniem. Ze względu na wahania hormonalne suki znacznie częściej niż psy bywają humorzaste i obrażalskie, przed cieczką mogą być dominujące i władcze, podczas cieczki rozleniwione, ospałe i drażliwe. Tu dochodzimy do okresu „po cieczce” czyli tendencji do ciąży urojonej, która niestety występuje w rasie dość często i niekiedy wymaga odpowiedniej reakcji ze strony właściciela. U suk największym zagrożeniem jest z pewnością ropomacicze i inne choroby układu rozrodczego. Z tego względu wielu właścicieli decyduje się na kastrację suk, które nie są przeznaczone do hodowli. Zabieg ten przeprowadza się dopiero po pierwszej cieczce (w zależności od wieku suki, powinna być ona w pełni dojrzała fizycznie), należy brać pod uwagę, że jest on bardziej skomplikowany i kosztowny niż w przypadku kastracji samców.
– POSŁUSZNA, ODDANA DOMATORKA I „MATKA POLKA”
Nie wiedzieć czemu w naszej kulturze dość mocno zakorzenione jest przekonanie jakoby suczka była najwierniejsza, kochająca dzieci – ludzkie i psie, oddająca życie za swoją rodzinę… no nie, w praktyce wygląda to tak, że zależy to głównie od osobowości danego egzemplarza, od jego wychowania i nawiązanej więzi psio-ludzkiej. Jeśli chodzi o siłę charakteru to w naszym stadzie przewodnikiem zawsze była suka, tak też jest w tej chwili, gdzie za bezwzględną alfę od dawna nasze psy uważają Lejkę (obecnie 9-letnią). Co do opiekuńczości nad własnym (i cudzym) potomstwem to suki również różnią się dosyć między sobą, niektóre lubią wszystkie szczeniaki, inne dość szybko „brzydzą” się nawet swoich własnych, choć uśredniając należy uznać charciczki za bardzo dobre i opiekuńcze matki. Jeśli chodzi o ich stosunek względem człowieka (i ludzkich dzieci) to bywają one zupełnie różne, podobnie jak samce – mają cały wachlarz charakterów i nie ma tu absolutnie żadnej zależności od płci.
– KSIĘŻNICZKA
Tak, w stwierdzeniu, że wiele charciczek zachowuje się jak księżniczki jest wiele prawdy. Suczki w tej rasie są często bardziej terytorialne (pilnują swojego ulubionego miejsca, podjadają z cudzej miski, ale swojej bronią), rzadziej interesują się zabawkami i codzienną interakcją z człowiekiem. Choć po raz kolejny zaznaczę, że jest to absolutnie kwestia indywidualna to jednak dziewczyny lubią bardziej „pogrymasić”. Jeśli zaś chodzi o ich zachowanie w zabawie – tu znika księżniczka, wśród naszych suczek mamy takie, które uwielbiają „ostrzejsze” zabawy, ganiają się z równie wielką zaciętością co samce, a może czasem mają nawet więcej zawziętości i uporu. W domu natomiast suki zdecydowanie rzadziej wpadały u nas na pomysł zniszczenia czegoś lub zabawy rzeczą, która do takowej absolutnie nie służy. W ogrodzie podobnie jak psy – suki mogą znaczyć teren, tak suki też potrafią podnieść nieco nogę, a ich toaleta z pewnością odbije się bardziej na trawniku niż w przypadku samca. Nie można jednak powiedzieć, żeby mocz charcika jakoś szczególnie destrukcyjnie działał na roślinność, my tego nie dostrzegamy, a z ogrodu korzysta dużo więcej charcich łapek niż w przeciętnym przypadku.
PSY I SUKI W NASZYM DOMU
Jeśli chodzi o posiadanie stada mieszanego to płeć może ujawniać więcej swoich „ciemnych stron” i tu możemy podać kilka przykładów z jakimi spotykamy się w naszym „stadku”, a z jakimi prawdopodobnie nie spotkasz się jako właściciel charcikowego jedynaka.
– Zaczepki i scysje
Owszem, tam gdzie jest więcej niż jedna żywa istota, tam dochodzi do konfliktów i nie ma co koloryzować, że psy kochają się non stop. Jeśli chodzi o agresywne zachowania to można powiedzieć, że chłopaki częściej kłócą się o „byle co” – ukochana zabawka, granulka karmy skryta pod szafką, miejsce na kolanach u Pana. Tak, samce to zazdrośnicy i lubią to okazywać, ale równie szybko jak powód się pojawia może on też zniknąć. Natomiast jeśli o coś pokłócą się suczki (a zwykle duperele typu zabawka wcale ich nie interesują) to nie jest tak łatwo i szybko spór załagodzić. Suki są bardziej pamiętliwe i można pokusić się o stwierdzenie, że są też mściwe. W naszym domu (poza okresem cieczki) psy i suki przebywają we wspólnym stadzie w wieku od ok. 3 mcy do kilkunastu lat i są w stanie zgodnie żyć w ustalonej hierarchii, w którą żadne z nas ludzi nie śmie ingerować. Naszym zadaniem jest pilnowanie by ich ambicje nie wyszły poza ustalone granice ich bezpieczeństwa i z dumą chwalimy się naprawdę świetnie ustawioną psią rodziną. Dzięki takiemu wspaniałemu, naturalnemu uszeregowaniu psów w stadzie i możliwości ich obcowania ze sobą na każdym etapie rozwoju i życia, obserwować możemy ile zyskują psy na tej szeroko pojętej i rozwiniętej relacji.
– Cieczki – wścieczki
Tak, posiadanie kilku płodnych, kryjących samców i kilku suk, które mają regularnie cieczki to prawdziwe wyzwanie. W przypadku naszych psów nie narzekamy jednak aż tak bardzo. Dobra logistyka i możliwość rozlokowania psów w różnych częściach domu daje sporo swobody. Niestety w czasie dni płodnych niektóre samce (mimo izolacji suk) wiedzą co się kryje za ścianą i może odbić się to nieco na ich kondycji – lubią wtedy odmówić jedzenia, są bardziej pobudzone i marudne. Wszystkie skutki tych zachowań staramy się jednak minimalizować, by hodowla mogła prawidłowo i sprawnie funkcjonować.
– Spacery i aktywność
Wszystkie nasze charciki, bez względu na płeć lubią spacery, wędrówki po lesie i bieganie po łąkach. Chłopaki zdecydowanie częściej lubią się bawić w gonitwy, aportować i szarpać zabawkami. Dziewczyny chętnie zwiedzają i po chwili szaleństwa na ogół spacerują dużo spokojniej. Jeśli chodzi o ich zainteresowanie dziką zwierzyną i próby ucieczek to zdecydowanie nasze psy wypadają bardzo dobrze. Rzadko interesują się innymi zwierzętami i są całkowicie odwoływalne dzięki czemu spacery nie są dla nas stresujące, a psy jak i dzikie zwierzęta są po prostu bezpieczne. Tu nie ma zależności co do płci, wszystko jest kwestią wychowania i autorytetu jaki stanowimy dla naszego psa, choć warto wspomnieć, że w okresie dojrzewania więcej pracy wkładaliśmy w samce.
Podsumowując – szukając swojego malucha powinieneś skupić się przede wszystkim na znalezieniu hodowcy, który zna swoje psy i może opowiadać o nich godzinami, tu najważniejszym wydaje się znajomość ich charakterów, predyspozycji i wybór odpowiedniego skojarzenia. Cechy rodziców bardzo często widoczne są także u potomstwa, dodatkowo wpływ na wstępne ukształtowanie charcikowego charakteru będzie miała jego mama, która przez pierwsze tygodnie przekazuje swoim dzieciom większość wzorców zachowań jakie sama przyjmuje za właściwe. W naszej opinii to właśnie dobór odpowiedniego charakteru, odnalezienie w osobowości małego charcika tego czego szukają nowi właściciele będzie kluczem do szczęśliwego zakończenia owych poszukiwań i nie ma to najczęściej nic wspólnego z jego płcią. Zafiksowanie się na konkretną płeć może przynieść wiele rozczarowań, jeśli będzie to jedyne kryterium wyboru, może okazać się, że niestety charakterem trafiło się jak kulą w płot, a przekonania o jedynej słusznej płci powędrują między bajki. Nigdy nie ulegaj stereotypom, nie wierz w mity i nie opieraj się na wiedzy osób, które mają jednego psa, albo zawsze wybierali tylko jedną płeć – jakie jest bowiem prawdopodobieństwo, że ta osoba trafiła z miliona kombinacji charakterów na akurat takiego samego psa jak Ty?
Pamiętaj, że to jaki będzie Twój charcik zależy przede wszystkim od tego jak go wychowasz, jak wykorzystasz jego predyspozycje i popędy oraz jak pokierujesz jego rozwojem. To od Ciebie zależy jakie będzie Wasze wspólne życie, bez względu na to jakiej płci malucha sobie wybierzesz.
Monika
Dzieciaki z miotu „X” skończyły 9 tygodni, pierwszy z nich wyjechał już do nowego domu, pozostała dwójka opuszcza nas wkrótce. Czas odchowania maluchów minął nam bardzo szybko, ale nie nudziliśmy się ani trochę. Życzymy naszym małym, wyjątkowym „x-som” wszystkiego co najlepsze, szczęśliwego i długiego życia!
Kids from litter „X” are 9 weeks old, the first one has already left for new home, other two will leave us soon. The time of raising those kids passed very quickly, but we were not bored at all. We wish our little, unique „x-kids” all the best, happy and long life!
Historia tego miotu warta jest opowiedzenia…
Przez wiele lat nasze suczki nie miały problemów z bezpiecznym donoszeniem ciąży, zawsze jednak musi zdarzyć się ten pierwszy raz i tak też było w tym przypadku. W 54 dniu (zazwyczaj nasze suczki rodzą ok. dnia 60-61) powitaliśmy na świecie malutką dziewczynkę, po której narodzinach Pepper wstrzymała poród. Udało nam się dotrwać do dużo bezpieczniejszej 58 doby ciąży by powitać resztę gromadki i co najważniejsze – dzięki determinacji, walce, nieprzespanym nocom i definitywnie ogromnej dawce szczęścia od losu – udało nam się i malutka wcześniaczka wciąż jest z nami. Jest to najmłodsze urodzone szczenię o jakim słyszałam i które przeżyło…
I chociaż nie wszystko poszło tak kolorowo jak byśmy chcieli i musimy pogodzić się z tym, że czasem natura decyduje za nas, a życie hodowcy ciągle wystawia nas na próby – z wielką radością przedstawiamy Wam naszą waleczną piątkę! Cztery dziewczynki i jeden chłopiec. Rodzicami zostali Pepper i Master.
The story of this litter is definitely worth to tell…
For many years our bitches have not had any problems with keeping a safe pregnancy, but this must always happen for the first tim, and so it was in this case. On 54th day of pregnancy (usually it’s 60-61 days for our girls) we welcomed the little girl in the world and after this Pepper stopped delivery. We managed to get to the much safer 58 days of pregnancy to welcome the rest of the bunch and most importantly – thanks to determination, fight, sleepless nights and definitely a huge dose of luck from fate – we were able to keep tiny premature baby alive. This is the youngest born puppy staying alive I’ve ever heard of…
And although not everything went as colorful as we would like and we had to face the fact that sometimes nature decides for us and the life of breeder constantly puts us to the test – I am happy to present you our five brave survivors! Four girls and one boy. Parents are Pepper and Master.