CZYLI CO POWINIEN WIEDZIEĆ KAŻDY PRZYSZŁY WŁAŚCICIEL WŁOSZCZYZNY
Charcik włoski jest cudownym i niezbyt kłopotliwym psem, o pogodnej naturze i wielkiej osobowości. Cała charcikowa wspaniałość nie jest jednak jedynie tym z czym maluch się rodzi, a sumą jego predyspozycji i miłości oraz pracy włożonej w wychowanie przez hodowcę, a potem też i jego właściciela. Zanim więc zdecydujesz się na posiadanie psa tej niewątpliwie wyjątkowej rasy zastanów się czy będziesz potrafił ukształtować go zgodnie z jego naturą i poświęcić mu dostatecznie wiele uwagi.
W zasadzie zawsze posiadanie zwierzęcia wiąże się z odpowiedzialnością i wydatkami. Ważne jest by pamiętać, że słodki charcik to nie tylko cudowny kompan sprawiający nam radość każdego dnia. Posiadanie psa przyniesie Ci także troski i rozterki, a czasem też niestety łzy. Oczywistym jest, że każdy pies musi jeść, bywać u weterynarza na szczepieniach czy też dostać nowy gadżet. Powinniśmy jednak być gotowi na to, że w przypadku charcika (innych psów oczywiście także) sprawa może lekko się skomplikować. Charciki miewają dość wybredne podniebienia i wrażliwe przewody pokarmowe – dobra karma, a czasem także jej zmiana i poszukiwanie odpowiedniej diety mogą generować niemałe koszty. Podobnie skłonność do reakcji alergicznych czy urazów fizycznych może być przyczyną „odwiedzin” u dobrego specjalisty, a to są koszty, które mogą wręcz porazić. Odpowiednia obroża, ubranka na niepogodę i ultra wygodne legowisko to także dość drogie gadżety.
Jeśli kochasz swój dom i ulubione przedmioty bardziej niż pokochasz swojego przyszłego pupila to przemyśl czy faktycznie będziecie razem szczęśliwi. Musisz wiedzieć, że pies w domu (a szczególnie szczenię) może oznaczać także sikanie na dywanie, gryzienie mebli, zabawę w drobienie papieru toaletowego, pobudki w środku nocy i wycieczki w kapciach na mokrą trawę.
Pamiętaj też, że życie może potoczyć się różnie – zmiany w Twoim życiu będą także zmianami w życiu Twojego pupila. Każdy właściciel czworonoga musi liczyć się z tym, że psu może przytrafić się choroba lub wypadek, a któregoś dnia przyjdzie się z ukochanym psem na zawsze pożegnać.
Nadal chcesz mieć psa? Zobacz na co się piszesz wybierając charcika włoskiego…
– NAUKA CZYSTOŚCI
Charciki włoskie mają szybką przemianę materii, tak jak i inne rasy miniaturowe jedzą i piją sporo w stosunku do swojej masy ciała. Dodatkowo są specyficznie zbudowane – podkasany brzuch, nieco inne ułożenie narządów. Wszystko to predysponuje charciki do częstego wychodzenia na dwór. Musisz być przygotowany na konsekwentną naukę czystości, częste wizyty na trawniku, wyczuwanie momentów, w których maluch najczęściej „szuka” toalety. Wśród właścicieli charcików często powielany jest mit jakoby ta rasa nigdy nie uczyła się czystości… oczywiście jest to nieprawdziwa i bardzo krzywdząca dla rasy opinia. Bywają trudniejsze i łatwiejsze „przypadki”, ale na własnym doświadczeniu mogę stwierdzić, że prawidłowo i konsekwentnie uczone charciki są tak samo czyste jak każdy inny pies. Na pewno należy też wspomnieć, że zimna, deszczowa pogoda utrudnia naukę, a charcik lubi „udawać”, że wcale nie musi się teraz załatwić – bierz pod uwagę to, że charcika trzeba trochę zahartować.
– BLISKOŚĆ I KONTAKT, CZYLI JAK ŻYĆ Z PSEM-RZEPEM
Charciki to psy, które uwielbiają być w centrum uwagi. Są bardzo towarzyskie i uwielbiają bliskość „swoich ludzi”, nawet gdy odpoczywają. Kochają swoją rodzinę ludzką, a także inne zwierzęta w domu. Pozostawianie charcika, szczególnie w wieku szczenięcym samego na długie godziny może doprowadzić do wychowania nieszczęśliwego, strachliwego i niepewnego siebie pieska, który nie będzie się czuł z Tobą bezpiecznie. Wśród charcików znane są także przypadki lęku separacyjnego, czyli panicznego strachu przy zostawaniu samemu w domu. Dodatkowo dochodzi tu kwestia wcześniej wspomnianej nauki czystości. Ciężko będzie kontrolować potrzeby malucha nie będąc z nim przez większość dnia. Czy to oznacza, że charcika nie można mieć pracując na etacie? Niekoniecznie, wszystko zależy od tego jak zorganizujemy swój czas i jak zaplanujemy wychowanie malucha oraz czy będziemy mieć wsparcie i pomoc innych osób w tym procesie.
– CHARCIKOWY SAVOIR VIVRE
Charcik to piesek mały i niepozorny, ale nie możemy zapominać, że jest to pies myśliwski, nadspodziewanie szybki, pełen energii i popędów, z którymi się urodził. Nauka przywołania to jedna z podstawowych komend jakie mały charcik powinien mieć wbite do ślicznej główki zanim zdecydujemy się puszczać go w jakimkolwiek terenie. Odczulenie go na reagowanie na wszystko co się rusza lub ucieka to rzecz do wypracowania możliwa tylko wtedy kiedy mamy z psem odpowiednio silną więź. Charcik to nadal chart, trochę histeryczny, trochę przekorny, trochę niezależny, trochę uparty i w końcu zdecydowanie inteligentny, czyli taki, który może podejmować decyzję sam jeżeli uzna, że jego zdanie jest ważniejsze niż jego właściciela. Dlatego od początku trzeba pracować nad hierarchią w „stadzie”, nauczyć malucha kto jest „szefem” i kto podejmuje wszelkie decyzje. W obliczu pięknych, ogromnych oczu i skulonych uszek oczywiście większość właścicieli ulega, a to niestety pierwszy krok do tego by nasz cudowny piesek zmienił się w małego potwora. W tym miejscu trzeba wspomnieć o pracy nad akceptacją dotyku i zabiegów pielęgnacyjnych (czyszczenie uszu, oczu, zębów, przycinanie pazurków, czy nawet czyszczenie gruczołów przyodbytowych), które powinny być wdrożone już w hodowli i konsekwentnie kontynuowane w nowym domu. Jeśli pies nie został tego nauczony w hodowli lub zaniedbasz dalszą pracę z psem to niestety możesz mieć spory problem. Każdy pies powinien dać się „obejrzeć” właścicielowi, jeśli np. ukąsi go owad albo coś połknie, musi dać Ci możliwość pomocy. U psa histeryzującego i agresywnego Twoja pomoc może okazać się niemożliwa, a wtedy może dojść do tragedii. W wychowaniu charcika konsekwencja i nieuleganie jego histerycznym wybuchom to jedyna droga do sukcesu.
– SPRINTER CZY MARATOŃCZYK
Na temat tego ile ruchu potrzebuje tak naprawdę charcik można by napisać książkę. Temat jest dość szeroki i nie da się go opisać w kilku zdaniach, bo najkrócej mówiąc – wszystko zależy od egzemplarza. Wśród naszych psów znajdziesz takie, które uwielbiają wielokilometrowe spacery; takie, które wolą kilkunastominutowy sprint (szczególnie w towarzystwie innego psa), a także takie, które po prostu wolą wygodną kanapę. Na potrzeby tematu postaram się to uogólnić i uprościć. Należy uznać, że charcik włoski jest rasą, która lubi ruch i takowy należy mu zapewnić dla odpowiedniego rozwoju i utrzymania go w zdrowej kondycji. Jeden dłuższy spacer z ulubioną zabawą typu – chowanie się, rzucanie piłki, szarpanie pluszakiem i kilka wyjść na tzw. „siusiu” powinny wystarczyć dorosłemu psu. Oczywiście weekendowe eskapady na dłuższe wędrówki będą jak najbardziej mile widziane. Nasze charciki są w stanie pokonać kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt kilometrów pieszej wycieczki i nie okazać zmęczenia. Mówiąc o ruchu należy wspomnieć o tym, że mały charcik będzie wymagał częstszych wizyt na „toaletę” o czym wspominam wyżej i na pewno trzy wyjścia dziennie nie nauczą go czystości. Druga rzecz – charcik intensywnie rosnący i rozwijający się (czyli taki do około roku życia) oraz pies starszy (zależnie od kondycji, ale np. 10-letni) nie powinien być nadmiernie forsowany, szczególnie w trudnym terenie (skały, góry, wysoka trawa, ale też piasek, plaża). Wysiłek fizyczny powinien być dostosowany do wieku, stanu zdrowia i kondycji psa, a jego nadmierne obciążanie może spowodować nieodwracalne konsekwencje dla zdrowia i przyszłej sprawności. Należy wspomnieć także o tym, że charciki to wspaniali sportowcy – biorą udział w agility, coursingach (wyścigi terenowe), wyścigach torowych, dog trekkingach, mogą towarzyszyć właścicielowi w joggingu czy pieszych wycieczkach, niektóre lubią też pływać. Warto wspomnieć też o tym, że w okresie deszczowym, zimowym, szczególnie przy zalegającym śniegu charcik nie będzie w stanie być tak aktywny jak w okresie ciepłym. Jeżeli nie masz czasu i/lub możliwości na zapewnienie psu czegoś więcej niż tylko szybkiego wypadu na załatwienie potrzeb fizjologicznych to nie decyduj się na charcika.
– TWÓJ DOM, CZYLI PIRANIA ATAKUJE
Mały charcik jak większość szczeniąt może zainteresować się cennymi dla Ciebie przedmiotami – drewniane meble, Twoje ulubione kapcie, palma w rogu pokoju, puchaty dywan, futro przy kapturze, frędzle zwisające z koca… to tylko kilka przykładów na rzeczy codzienne, które mogą niezdrowo przykuć uwagę „małej piranii”. Z naszego doświadczenia z różnymi rasami psów charcik nie wypada pod tym względem najgorzej. W okresie dorastania, poznawania świata i wymiany zębów oczywiście musisz uzbroić się w cierpliwość i nauczyć trzymania „porządku” w domu. Cenne przedmioty jak meble można spryskać sprayem odstraszającym psa, np. gorzkie w smaku lub o zapachu cytrusów (dostępne przez internet). Charcik, szczególnie w wieku szczenięcym najprawdopodobniej nie będzie miał poczucia wysokości i respektu przed przestrzenią, więc jeśli w Twoim domu/mieszkaniu jest antresola, taras lub balkon upewnij się, że charcik nie wypadnie przez zbyt szeroko rozstawione tralki w balustradzie, zabezpiecz solidnie dolną przestrzeń pod balustradą, pomyśl czy charcik nie da rady by przeskoczyć jej górą. Zabezpiecz schody (szeroki rozstaw tralek można „zasznurować” na jakiś czas siatką kupioną w markecie budowlanym), na szczycie schodów lub na dole można użyć bramki dziecięcej. Przydatne w wychowaniu małego charcika będzie posiadanie ogródka – kawałek własnego trawnika będzie ułatwieniem w nauce czystości i bezpiecznym miejscem do wyjścia w okresie szczepień. Piękny i wypielęgnowany ogród to także pokusa dla psa – kopanie dziur w idealnym trawniku, siusianie na kwiaty i krzewy, tego możesz się spodziewać jeśli nie zapewnisz swojemu psu odpowiedniego zajęcia, a on zacznie go poszukiwać na własną łapę. Oczywiście ogród powinien być odpowiednio ogrodzony – charcik jest drobny, szczupły i bardzo zwinny, sprawdź zatem czy nie wyjdzie poza ogrodzenie, bo oprócz wymogu formalnego (odpowiednie ogrodzenie jest jednym z urzędowych warunków wydania zezwolenia na utrzymanie charta) podczas ucieczki Twój pies może wpaść pod auto lub zostać przez kogoś skradziony.
– JADEK CZY NIEJADEK
Charciki bywają pod tym względem naprawdę różne – znane są przypadki totalnych niejadków, zazwyczaj zapracowali na to sami właściciele, którzy w obawie o utratę cennych gramów swojego chudzielca dogadzali mu zdecydowanie więcej niż tego potrzebował. Możesz trafić też na przypadek wiecznie głodnego pasibrzucha, który zje wszystko i nie pogardzi nawet śmieciami znalezionymi na spacerze. Przemyślana i odpowiednio dobrana dieta pozwoli na utrzymanie charcika w zdrowiu i kondycji na długie lata. Warto wspomnieć tu o pojawiających się czasem alergiach pokarmowych i nietolerancjach, przy których dobranie odpowiedniej diety może wymagać wizyty u specjalisty – psiego dietetyka. Nie można powiedzieć, że jest jedna idealna dieta odpowiednia dla każdego charcika – znam wiele psów prowadzonych i świetnie funkcjonujących zarówno na karmie suchej, mokrej lub diecie BARF.
– GDYBY KÓZKA NIE SKAKAŁA…
Charciki są znane ze swojej długowieczności i dobrego funkcjonowania nawet do późnej starości, co nie oznacza, że rasa ta nie ma żadnych problemów zdrowotnych. Mimo dostępności coraz większej ilości badań (bada się rodziców przed dopuszczeniem do rozrodu) niestety w Polsce nadal nie ma obowiązku ich przeprowadzania i stosunkowo niewielu hodowców je wykonuje. Są to badania kliniczne oraz badania DNA, na niektóre choroby genetyczne (komplet takich badań dedykowanych dla charcików włoskich wykonuje się w USA). Oczywiście fakt, że rodzice są idealnie zdrowi nie daje 100% gwarancji zdrowia u wszystkich potomków, ale znacząco ogranicza możliwość niewłaściwego, przypadkowego doboru pary rodzicielskiej i wystąpienia choroby u ich potomstwa. Więcej o chorobach typowych dla rasy i o tym na co zwrócić uwagę przy wyborze hodowli/skojarzenia znajdziecie w naszym artykule na temat zdrowia → ZDROWIE
Oprócz odrobaczania, zabezpieczania przeciw pasożytom oraz corocznych szczepień warto co jakiś czas wykonać badania krwi i moczu. Pozwoli to na wczesne wykrycie nieprawidłowości w funkcjonowaniu organizmu psa zanim pojawią się objawy (często pojawiają się, gdy stan psa jest już bardzo kiepski i o wiele ciężej wyprowadzić go wówczas na prostą). Tu należy wspomnieć, że charty są nieco inne pod względem parametrów morfologicznych oraz biochemicznych i często nie mieszczą się w tradycyjnych normach laboratoryjnych, o czym nie każdy weterynarz niestety wie. Podobnie sprawa się ma w przypadku dawkowania leków i sedacji (znieczulania i narkozy), którą charty wyjątkowo źle znoszą. Jeśli chodzi o urazy i wypadki – nie ma co się oszukiwać – charcik to pies sprytny i szybki, ale jego temperament czasami przerasta fizyczne możliwości ciała, do tego należy dodać naszą nieuwagę i czasem bezmyślność… dochodzi wtedy do wypadków, które mogą skończyć się ingerencją chirurgiczną. Tu trzeba przygotować się na wysokie koszty leczenia i rehabilitacji oraz na to, że psu będzie trzeba poświęcać bardzo dużo uwagi i czasu. W skrajnych przypadkach (komplikacje) koszty zabiegów chirurgicznych mogą nawet przekroczyć koszt zakupu psa, a usługi weterynaryjne są raczej niewspółmiernie wysokie do przeciętnych, polskich zarobków. Mówiąc o zdrowiu należy wspomnieć także o profilaktyce zębów – mycie zębów w domu z czasem nie wystarcza i raz na jakiś czas trzeba udać się z charcikiem na profesjonalne czyszczenie zębów. Mimo powyższych aspektów bazując na swoim doświadczeniu mogę stwierdzić, że charcik włoski nie jest rasą chorowitą i szczególnie problematyczną w kwestii zdrowia, a duży wpływ na jego stan ma już sam świadomy wybór hodowli, prowadzenie psa przez nowego właściciela oraz znalezienie dobrego, otwartego i godnego zaufania weterynarza, który będzie umiał podejść do psa indywidualnie, a także chętnie przyjmie do siebie wskazówki dotyczące specyfiki rasy.
– SZCZĘŚLIWY FINAŁ
Podsumowując powyższe – jeśli jesteś w stanie poświęcić swój czas na wypracowanie ze swoim psem ogromnej więzi, jesteś gotowy poświęcić się wychowaniu (szczególnie przez pierwszy rok czy dwa), jesteś gotowy na psa będącego Twoim cieniem, którego nie będziesz mógł się prawdopodobnie pozbyć podczas żadnej codziennej czynności, jeśli chcesz mieć kompana do wędrówek i do leżenia pod kocem, ale pamiętając, że kompan ten będzie chciał być z Tobą zawsze i wszędzie, jeśli jesteś gotowy odrzeć się z wszelkiej intymności i prywatności na rzecz wielkich, wiecznie wpatrzonych w Ciebie oczu to możliwe, że trafiłeś na swoją bratnią duszę – charcika włoskiego. A na poważnie, po wielu latach spędzonych z charcikami na dobre i na złe myślę, że kluczem do sukcesu i szczęśliwego życia z tą rasą jest zdrowy rozsądek, staranne wychowanie i przemyślane działanie. Jeśli po przeczytaniu tego tekstu nadal chcesz dzielić swoje życie z charcikiem to pamiętaj, że decyzja co do wyboru hodowli musi być równie dobrze przemyślana. Po pierwsze musisz zrozumieć to, że renomowane hodowle często mają zarezerwowane szczenięta jeszcze przed ich narodzinami co oznacza w praktyce to, że już w momencie narodzin (jeśli pojawił się odpowiedni maluch) jest on niedostępny. Wynika to z tego, że hodowle te funkcjonują w świecie kynologicznym od jakiegoś czasu i wyróżniają się pozytywną aktywnością w świecie kynologicznym – jak np. świetnymi opiniami właścicieli urodzonych tam psów, wybitnymi osiągnięciami wystawowymi lub sportowymi, często bazują na świetnym materiale genetycznym, mają wiele wzorcowych psów i wychodzą spod ich skrzydeł bardziej przewidywalne w typie maluchy. Tacy hodowcy zwykle nie zamieszczają ogłoszeń na portalach sprzedażowych, co jest spowodowane tym, że mają więcej chętnych oczekujących na szczenięta niż samych szczeniąt i mogą starannie wybrać odpowiedni dom z tej puli osób. Ogłoszenia takie przyciągają też często wiele nieodpowiednich osób, nie znających specyfiki rasy, kierujących się spontanicznością i chwilą przy zakupie malucha. Mimo, że zdajemy sobie sprawę, że cierpliwość nie jest najmocniejszą stroną człowieka, z całą pewnością warto jest poczekać na wymarzonego charcika. Żeby nie być gołosłownym mogę zdradzić, że my sami na naszego pierwszego chłopca czekaliśmy prawie 2 lata i nie żałuję ani jednej minuty z tego okresu, było warto, bo dziś jesteśmy razem już dwunasty rok. Jeśli zdecydujesz się na psa z hodowli, którą prowadzi osoba znająca dogłębnie rasę, dzieląca się swoją wiedzą, działająca przede wszystkim dla dobra i rozwoju rasy oraz rozwijająca się w temacie ulepszania swojej hodowli to z pewnością będziesz miał najlepszego możliwego doradcę – kogoś kto zostawił cząstkę siebie w każdym wyhodowanym maluchu i komu zależy przede wszystkim na jego (a zatem i na Twoim) szczęściu. W tym miejscu należy wspomnieć, że warto zdać się na takiego hodowcę w kwestii doboru konkretnego malucha do Twoich oczekiwań. Jeśli hodowca odchowuje swoje mioty z zaangażowaniem, spędza z maluchami całe dnie, zna doskonale rodziców, czasem też całe pokolenia innych przodków to potrafi wyłapać pewne cechy, które mogą nakreślić przyszły charakter psa. Oczywiście kwestia estetyki jest istotna, wiemy, że niektórzy „polują” na szczenię w konkretnym odcieniu, o konkretnych cechach itd., przemyśl jednak sprawę i w wyborze nie kieruj się tylko wyglądem, pamiętaj, że czeka Cię kilkanaście lat życia z osobowością, a nie kolorem futerka. Tu także należy wspomnieć o sytuacji, gdy szukasz psa wystawowego lub niewystawowego. Dobry hodowca doradzi Ci, który pies rokuje najlepiej. Tu przechodzimy do sprawy osiągnięć rodziców. Często słyszę opinię nabywców, że nie potrzebne mu osiągnięcia rodziców, bo nie chce psa na wystawy… Nic bardziej mylnego – osiągnięcia rodziców mogą w dużej mierze świadczyć o ich zgodności ze wzorcem, prawidłowej anatomii, co potwierdza nie tylko ich urodę, ale też i odpowiednie, typowe dla rasy zachowanie, umiejętność zaprezentowania się i dobrą psychikę. Wystawa to nie tylko konkurs piękności, to przede wszystkim sprawdzian charakteru i odporności psychicznej psa. Wszystkie te aspekty dają Ci większą pewność, że Twój maluch będzie charcikiem włoskim o jakim napisaliśmy cały ten artykuł. Dodatkowo jeśli hodowla pokazuje swoje psy w różnym wieku, także championy i weterany to pozwala sądzić, że psy są tam przez całe życie zadbane, odpowiednio traktowane i utrzymywane w świetnej kondycji przez długie lata. Jeśli hodowca może pochwalić się sporymi osiągnięciami także u psów z własnym przydomkiem to prawdopodobnie jest to osoba, która potrafi trafnie wyselekcjonować szczenię, które rokuje zgodnie z Twoimi oczekiwaniami (zarówno wystawowe jak i niewystawowe). Ważne jest by hodowca rzeczowo i chętnie odpowiedział na „trudne” pytania np. o zdrowie lub problemy wychowawcze w rasie. Hodowca, który jest miłośnikiem rasy na pewno będzie umiał opowiedzieć o „ciemnych” stronach posiadania charcika, a także będzie zadawał Ci przeróżne pytania celem weryfikacji jako przyszłego właściciela. Znalezienie odpowiedniego hodowcy i zakup malucha powinny być początkiem Waszej znajomości i relacji, a nie jej końcem, dzięki czemu w razie problemów nie zostaniesz sam.
Na koniec pozostaje mi życzyć Wam wszystkim znalezienia swojego wymarzonego malucha i szczęśliwego, długiego życia razem, a także ostrzec, że charciki są rasą wyjątkową i uzależniającą – nie zdziw się więc jeśli po jakimś czasie przyjdzie Ci do głowy pomysł, że koniecznie potrzebujesz drugiego chudzielca…
Monika





