Dziś do menu charcików wjechały nowe smaki mokrej karmy od BALTICA. Puszkowane mięsko z tej serii podajemy swoim psom praktycznie od samej premiery pierwszych smaków, czyli od ponad pół roku. Wszystkie mają łatwą do nakładania puszystą formę (szczególnie te z drobiem) i pachną smakowicie. Nasze charciki ją uwielbiają, sprawdza się idealnie szczególnie u naszych suczek w okresie wczesnej ciąży, kiedy potrafią bardzo wybrzydzać i protestować na widok swojego standardowego posiłku. Nigdy też nie zdarzyła się u naszych psów typowa, „puszkowa” rewolucja żołądkowa, co pewnie jest zasługą składu, w którym mięso dominuje nad podrobami.
W ofercie pojawiły się trzy rodzaje puszek dla psów dorosłych: monobiałkowy indyk z dynią i borówkami; wieprzowina z jabłkiem i selerem, a także gęsina z indykiem, z dodatkiem pietruszki i gruszek.
Dodatkowo Baltica stworzyła też nowy smak dla szczeniąt, o nieco wyższej zawartości białka i tłuszczu względem starszej wersji smakowej. Jagnięcina z cielęciną, pietruszką, batatem i borówkami, ma naszą ulubioną formę delikatnego paszteciku. Korzystając z okazji, że mamy teraz w domu istne przedszkole od razu przeszliśmy do testowania i już po kilku zjedzonych puszkach stwierdzamy, że z pewnością dorzucimy ten produkt do wyprawek dla naszych maluchów.
Po wakacyjnej przerwie zaserwowałam sobie nowe szkolenia i tak jesienne wieczory upłynęły mi na poszerzaniu wiedzy z kolejnym Kursem PRO – tym razem dedykowanym żywieniu psich i kocich seniorów. Kurs ten jak poprzednie, w których uczestniczyłam przygotowany jest i prowadzony przez dr Karolinę Hodłę przy współpracy z innymi specjalistami w dziedzinie żywienia, weterynarii, behawiorystyki i zoopsychologii. Z zajęć dowiadujemy się nie tylko o samych potrzebach żywieniowych starszych psów, ale o szeroko pojętnej opiece nad psimi staruszkami, o najczęstszych dolegliwościach, psychice, poprawie komfortu życia w ich ostatnich latach, ale także o trudnych momentach pożegnań z naszymi ukochanymi pupilami. Temat psich seniorów stał mi się szczególnie bliski odkąd w naszym domu powoli zrobiło się ich coraz więcej, nie mówiąc już o utracie tych najstarszych w zeszłym roku. Jak zwykle kurs nie zawiódł moich oczekiwań i jestem pewna, że nie jest to ostatni z tej serii w jakim będę uczestniczyć.
Przy okazji udało się także zaliczyć kilka innych ciekawych wykładów związanych z tematyką żywienia i powiązanych z kursami PRO.
Mokra karma w puszce od BALTICA, która zagościła w menu naszych charcików latem, właśnie zyskała nowe smaki. Monobiałkowa wersja z jelenia zawiera 95% mięsa i bulionu, z dodatkiem jagód i owoców dzikiej róży. Co ciekawe – w tej opcji nie znajdziecie podrobów. Charakterystyczny zapach dziczyzny wyjątkowo działa na nasze psy – ten smak trafił na top naszej listy ulubieńców.
Druga propozycja to opcja bardziej klasyczna – wołowina z korzeniem pietruszki i suszonymi śliwkami. Znajdziemy tu 94% wołowiny z bulionem, w tym 13% mięśnia sercowego i 6% wątroby. Ta wersja przypadła do gustu szczególnie naszym weteranom. Wiemy, że trwają już prace nad kolejnymi opcjami, z innymi gatunkami mięsa oraz nowy smak puszek dla szczeniaków. Na pewno będziemy je testować!
Niedawno do oferty Baltica trafiły mokre karmy w puszkach, które oczywiście musieliśmy od razu przetestować. Producent postanowił opracować formułę monobiałkową co oznacza, że zamknął w danej puszce tylko jeden gatunek mięsa co ułatwia żywienie psów np. z alergią pokarmową albo wybrednych, o bardzo konkretnych upodobaniach. Na ten moment znajdziecie w ofercie cztery „smaki” – królik z marchewką, kaczka z gruszką, dziczyzna z żurawiną, jagnięcina z malinami oraz delikatną opcję dla szczeniąt – indyk z królikiem z dodatkiem owoców leśnych.
Tak jak w przypadku każdej nowości, która trafia do misek naszych charcików zaczęłam od dokładnej analizy składu. Tu pojawiło się pierwsze miłe zaskoczenie, bo muszę przyznać, że jest on naprawdę świetny – prócz dokładnie wymienionych wszystkich składników znajdziemy także % udział poszczególnych partii tuszki, dzięki czemu widzimy jaki jest faktyczny udział mięsa mięśniowego i serc w stosunku do podrobów. Dlaczego o tym wspominam – bez wdawania się w zbędne szczegóły – większość karm w puszkach przeładowana jest podrobami, a mięsa mięśniowego jest w nich naprawdę garstka co w konsekwencji daje nam problemy z układem pokarmowym objawiające się np. biegunką. W Baltica udział mięśniówki jest zdecydowanie większy, a podroby tylko go uzupełniają (one także zawierają cenne dla organizmu substancje, ale w diecie musi panować równowaga). Prócz mięsa w puszce znajdziemy bulion (z tego samego gatunku mięsa) – dzięki któremu zawartość puszki ma delikatniejszą i wilgotniejszą konsystencję oraz wyższą smakowitość. Całą kompozycję uzupełnia dodatek bezpiecznych dla psów owoców czy warzyw takich jak maliny, porzeczki, jabłko czy marchewka.
Konsystencja tej puszki to miękki i puszysty pasztecik z widocznymi kawałkami owoców i warzyw. Dla formalności tylko wspomnę, że nasze psy od pierwszego powąchania pokochały te puszki i nie było po ich podaniu żadnych rewolucji żołądkowych. Taka forma karmy może być stosowana jako pełnoporcjowa dieta Twojego charcika, ale jest to też świetna opcja na wzbogacenie suchych posiłków dla niejadków. Bardzo cieszymy się, że powstała także wersja dla szczeniąt, która z pewnością będzie trafiać teraz do naszych wyprawek.
W żywieniu naszych psów od lat stosujemy dodatki zawierające kwasy omega-3, ponieważ zdrowa dieta musi być w nie bogata, a w karmach suchych i mokrych jest ich po prostu zbyt mało. Świetnym sposobem na dostarczenie kwasów jest dodatek odpowiedniego oleju do posiłku charcika – raz dziennie. Od kilku tygodni testujemy zatem nowe oleje od Baltica.
Czekaliśmy niecierpliwie aż marka, której jesteśmy ambasadorem wypuści własną linię olejów dedykowanych różnych grupom wiekowym i rozmaitym potrzebom naszych psów. I tak w ofercie marki Baltica pojawiły się ostatnio oleje rybne jakości tzw. ultra premium, czyli jakości spożywczej, certyfikowane, bez metali ciężkich – dopasowane do indywidualnych potrzeb (psów, kotów, szczeniąt i psów rosnących): – tran z wątroby dzikiego dorsza ( z witaminami A+E) – olej tłoczony z dzikich ryb morskich o wysokim stężeniu Omega-3 (EPA i DHA) – olej tłoczony z łososia atlantyckiego – olej omega-3 Puppy oraz Junior
Warto też wspomnieć, że oleje powinny być przechowywane w specjalnie dostosowanych pojemnikach, dzięki którym nie tracą swoich właściwości, a tak producent pisze o swoich nowych, lekkich butelkach: Ze względu na aspekty funkcjonalne oraz ekonomiczne (szkło jest dużo droższe a transport pojedynczych opakowań często problematyczny) w produkcji oleju Baltica zdecydowaliśmy się zastosować butelki wykonane z surowca HDPE, który jest jednym z najbezpieczniejszych plastików do przechowywania żywności i nie stwierdzono jego negatywnego wpływu na zdrowie. Ponadto opakowanie jest odporne na niskie i wysokie temperatury , zamknięta butelka z pompką dozującą zabezpiecza i chroni olej przed utlenianiem, który ponadto jest pakowany w ochronnej atmosferze azotu.
Nasze charciki zawsze najchętniej pochłaniają posiłki z dodatkiem oleju i po wielu latach stosowania tego suplementu śmiało możemy stwierdzić, że przyczynia się on w dużej mierze do pięknego wyglądu ich sierści, co zwykle jest najlepszym świadectwem dobrej kondycji zdrowotnej psa. Olejek Baltica dedykowany szczeniętom od teraz będzie dołączał do naszych wyprawek dla maluchów opuszczających hodowlę.
Jak już wiele razy wspominałam nauka jest dla mnie bardzo ważnym elementem świadomego prowadzenia hodowli. Stale korzystam ze szkoleń i warsztatów, by poszerzyć swoją wiedzę, a szczególnie interesują mnie te dziedziny, z których wiadomości od razu mogę wykorzystać w praktyce. Jednym z ciekawszych i bardzo przydatnych tematów jest niewątpliwie żywienie psów, którego zgłębianie przewija się w naszej pracy nieustannie. Właśnie ukończyłam nowy kurs PRO u Karoliny Hołda, tym razem dotyczący żywienia szczeniąt. To już kolejne moje szkolenie z cyklu PRO, z którego jestem bardzo zadowolona i pewnie nie ostatnie bo jest jeszcze parę tematów jakie mnie interesują. Kursy te polecam wszystkim hodowcom, ale także tym zwyczajnym właścicielom psów, bo jest to solidna dawka wiedzy, zgrabnie zebrana w całość i bardzo przystępnie wyłożona. Nie znajdziecie tam domysłów, przypuszczeń i mitów tak często powtarzanych w sieci (o zgrozo – nawet przez hodowców), w tych szkoleniach spotkacie się z czystą wiedzą i praktycznymi informacjami popartymi badaniami naukowymi. Oprócz tego, że zdobytą wiedzę mogę wykorzystać w prowadzeniu własnego stada to dodatkowo jest to dla mnie świetny fundament do edukowania, pomocy i służenia radą właścicielom moich szczeniąt.
Od wielu lat w diecie naszych psów ważną rolę pełnią suplementy. Mimo, że często spotykam się z opinią, że przy stosowaniu pełnoporcjowych karm komercyjnych nie ma potrzeby stosowania dodatków żywieniowych to jednak wieloletnia praktyka i zdobyta w ostatnich latach wiedza oparta o najnowsze badania naukowe pokazują, że suplementy diety mogą znacząco wpływać na kondycję i zdrowie naszych psów bez względu na rodzaj stosowanej diety. Dla naszych psów wybieramy suplementy dobrej jakości, których skład i pochodzenie nie budzi żadnych wątpliwości. Stosujemy kilkanaście różnych dodatków do naszej standardowej, bazowej karmy, które sukcesywnie będziemy szerzej opisywać, a dziś przedstawiamy trzy nowości od Baltica, która powoli startuje ze swoimi własnymi suplementami.
Czystek – to naturalny suplement ziołowy, pochodzące z ekologicznych upraw mielone ziele czystka posiada silne właściwości antywirusowe, antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Polecane jako urozmaicenie diety wspierające odporność psów osłabionych, borykających się z infekcjami górnych dróg oddechowych, przewlekłymi zapaleniami uszu, skóry, zakażeniami układu pokarmowego czy moczowego. Ziołowy zapach nie przeszkadza psom, dla wielu jest wręcz atrakcyjny smakowo. Czystek siwy dzięki wysokiej zawartości polifenoli, dodawany regularnie do pokarmu powoduje zmianę zapachu ciała naszego pupila czyniąc go mniej atrakcyjnym dla pasożytów zewnętrznych jak np. kleszcze czy komary, a także pomaga niwelować nieprzyjemny zapach z pyszczka. Zgodnie z zaleceniami producenta powinniśmy jednak pamiętać, że ziele czystka nie zastąpi pełnej ochrony przeciw pasożytom.
Komu je podajemy? U nas w zasadzie wszystkim – od starszych szczeniąt (3-4 miesiąc) po weterany. Ponieważ mieszkamy na terenie, gdzie są jeszcze prawdziwe zimy i kleszczy jest u nas znacznie mniej niż w większości rejonów kraju to czystek podajemy naszym psom najczęściej od lutego do listopada.
Drożdże browarnicze – dodatek żywieniowy o bardzo atrakcyjnym dla psów smaku i zapachu. Drożdże browarnicze (Saccharomyces cerevisiae) są nieaktywne, ponieważ psom nie wolno podawać świeżych drożdży. Codzienna suplementacja wspiera trawienie (efekt prebiotyczny) i pobudza apetyt poprawiając smakowitość codziennej karmy, dzięki zawartości kompleksu witamin z grupy B i innych składników aktywnych znacząco wzmacnia odporność oraz poprawia kondycję skóry i sierści.
Komu podajemy? Wszystkim – ze względu na właściwości podnoszące odporność zaczynamy wprowadzać ten suplement już w okolicy trzeciego szczepienia (12 tygodni) i często dodajemy je także do wyprawek. Drożdże stosujemy u naszych charcików cały rok.
Dzika róża – pochodzące ze specjalnych upraw mielone owoce dzikiej róży to naturalne źródło szerokiego spektrum witamin: C, B1, B2, B3, A, E, K, które doskonale wpływają na wzmocnienie odporności oraz wspierają organizm w walce z infekcjami, alergiami, czy podczas problemów z układem moczowym. Owoce róży zawierają również substancję galaktolipidową (GOPO), którą z powodzeniem stosuje się w stanach zapalnych w obrębie aparatu ruchu oraz leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów.
Komu podajemy? Dzika róża także należy u nas do stałych suplementów podawanych wszystkim, zaczynamy ją stosować już u nieco starszych szczeniąt. Zawarte w dzikiej róży witaminy znacząco poprawiają wchłanianie i przyswajanie suplementów wspomagających układ ruchu takich jak np. MSM, który także stosujemy u naszych charcików, dlatego ten suplement ogrywa naprawdę ważną rolę zarówno w diecie psów rosnących, aktywnych w „kwiecie wieku”, jak i staruszków.
W diecie naszych charcików od wielu lat stosujemy preparaty z alg znane ze swoich szerokich właściwości prozdrowotnych i określane mianem „superfood”. Na rynku pojawia się coraz więcej tego typu preparatów, a ja już jakiś czas temu zaczęłam szukać informacji na temat różnic i konkretnych zastosowań każdego z nich. Ostatnio nasza ulubiona marka Holista wypuściła nowe produkty, które koniecznie musieliśmy wziąć pod lupę i oczywiście przetestować.
Dzięki konsultacji z dietetykiem marki powstał także krótki artykuł o tym jakie są różnice między chlorellą, spiruliną i algą morską (Ascophyllum nodosum), ponieważ mimo podobieństw nie są one stosowane zamiennie.
Czym się różnią między sobą spirulina, algi morskie i chlorella? Aby dobrze zrozumieć różnice, musisz wiedzieć, że algi dzielimy ze względu na ich rozmiary – makroglony (algi makroskopowe) oraz mikroalgi (algi mikroskopowe). Makroglony to już złożone organizmy wielokomórkowe, które rosną w środowiskach morskich. Mikroalgi to organizmy jednokomórkowe, które mają zdolność wzrostu w różnych warunkach środowiskowych. Niebiesko-zielone algi to mikroalgi; są one również nazywane sinicami zewzględu na ich typ komórek prokariotycznych. Są one najstarszymi formami życia na Ziemi i odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu równowagi ekosystemów wodnych. Spirulinę powinniśmy więc określać mianem cyjanobakterii, a nie algi, ponieważ spirulina należy do innej grupy organizmów niż algi.
CHLORELLA to gatunek zielonej algi, który jest bogaty w chlorofil, białka, witaminy A, C i K, minerały oraz antyoksydanty. Chlorofil ma właściwości detoksykujące i może pomóc w oczyszczeniu organizmu z toksyn. Charakteryzuje się doskonałym profilem odżywczym: mawysoką zawartość białka (do 60%) a także jest bogata w witaminy zgrupy B. To właśnie chlorelli zawdzięczamy naturalny pigment, który jest stosowany w celach zdrowotnych, kosmetycznych i spożywczych. Ma ona także właściwości pochłaniania metali ciężkich, powinna być więc spożywana przez zwierzęta (i ludzi), ponieważ żyjemy w coraz bardziej zatrutym środowisku. Nie jest źródłem jodu w diecie i może być stosowana u psów z nadczynnością tarczycy.
Poza właściwościami oczyszczającymi organizm chlorella bogata w chlorofil stosowana regularnie wykazuje także właściwości neutralizujące nieprzyjemny zapach skóry oraz z pyszczka.
SPIRULINA jest wielokomórkową cyjanobakterią, która ma długi, walcowaty kształt. Spirulina rośnie w ciepłych wodach zarówno słodkich jak i słonych na całym świecie. Zawiera ona dużo białka, witaminę A, ważną w profilaktyce chorób oczu; witaminy z grupy B w tym witamina B12, która prawie nigdy nie występuje w roślinach. Jest świetnym źródłem magnezu, ale także żelaza, potasu, wapnia, miedzi i manganu. Spirulina może pomóc we wzmocnieniu układu odpornościowego, redukcji stanów zapalnych, poprawie trawienia oraz zmniejszeniu ryzyka chorób serca i chorób nowotworowych. Polecana także w okresie zwiększonego obciążenia organizmu i intensywnych treningów.Wykazuje działanie przeciwhistaminowe, które wpływa na zmniejszenie reakcji alergicznych. Podobnie jak chlorella – nie jest źródłem jodu w diecie.
Spirulina to jeden z naszych obowiązkowych supli kiedy przygotowujemy się na nadejście wiosny. Wtedy to wspomaga regenerację i wymianę okrywy włosowej oraz wspiera psy w pierwszych tygodniach powrotu do wzmożonej aktywności fizycznej. Stosujemy ją także u naszych suczek w okresie ciąży i karmienia, a także całorocznie u psów z większymi tendencjami do alergii czy nietolerancji.
ALGI MORSKIE Ascophyllum nodosumto gatunek brązowej algi, który jest bogaty w jod, potas, magnez, żelazo, wapń i błonnik. Mają wiele właściwości zdrowotnych dla zwierząt, w tym wspomagają pracę tarczycy (jod) przez co pozwala układowi hormonalnemu i odpornościowemu na prawidłowe funkcjonowanie. Algi wspierają doskonałą kondycję skóry i sierści, wysycają pigment włosa, mają pozytywny wpływ na układ trawienia, a nawet poprawiają wskaźniki rozrodcze. Należy pamiętać o dokładnym dawkowaniu, aby nadmiar jodu nie doprowadził do żywieniowej nadczynności tarczycy.
Ponieważ badania wykazują, że algi morskie mają pozytywny wpływ na stan zdrowia jamy ustnej – zmniejszają gromadzenie się płytki nazębnej i kamienia to używamy ich w ramach profilaktyki i wspomagania higieny uzębienia naszych charcików.
Wszystkie te preparaty kryją w sobie bogactwo cennych składników odżywczych, minerałów i witamin, stymulują układ immunologiczny, a ich regularne stosowanie wspomaga psie organizmy w zdrowym i harmonijnym funkcjonowaniu. Mogą być stosowane w każdej diecie, nawet jeśli karmicie swoje charciki suchą karmą (która teoretycznie jest już zbilansowana). My nie wyobrażamy już sobie braku dodatków żywieniowych w diecie naszych psów.
Już od zeszłego lata zaczęliśmy mówić o żywieniu naszych psów. Na skutek różnych wydarzeń ostatecznie wpisy o „włoskim” menu jeszcze się nie ukazały, ale zanim podzielę się z Wami naszymi patentami wolę upewnić się, że to co robimy robione jest dobrze. W ostatnich miesiącach wzięłam udział w naprawdę wielu webinarach i seminariach dotyczących tej tematyki. Jakiś czas temu pokazywałam tu kilka książek i jak się okazało – autorzy jednej z nich prowadzą także własne szkolenia, tak trafiłam na webinary dr. Jacka Wilczaka „Psia przyjemność jedzenia” i „Ciekawe przypadki weterynaryjne, w których żywienie psów było istotne”.
Obejrzałam także szkolenia prowadzone przez dr Olgę Lasek dla PetsDiag – w tematyce żywienia ogólnego, roli składników mineralnych i stosowania suplementów.
Ukończyłam też bardzo ciekawe szkolenie Adrianny Iwan dotyczące probiotykoterapii.
Kolejny współautor to Agnieszka Cholewiak-Góralczyk, na której webinar „Jaki wpływ ma żywienie na zachowanie psa” jaki poprowadziła z trenerem psów Michałem Dąbrowskim trafiłam jeszcze w listopadzie. W grudniu natomiast wzięłam udział w kongresie „Żywienie z charakterem”, także prowadzonym przez panią Agnieszkę.
Dzięki tej samej książce trafiłam też na sporo szkoleń prowadzonych w ostatnim czasie przez dr Karolinę Hołda. Pierwszym webiarem jaki obejrzałam był ten o behawioralnych aspektach żywienia psów – stworzony we współpracy z Zosią i Piotrkiem Wojtków, a kolejnym „Najczęściej popełniane błędy w żywieniu psów”.
Ostatni z webinarów pani Karoliny „Czy szczenię i kocię rosną prawidłowo” był naprawdę świetny, z dużą dawką nowych, ciekawych informacji i wskazówek. To spotkanie zachęciło mnie także do skorzystania z bardziej zaawansowanych kursów stworzonych przez tą autorkę. Obecnie do marca będą przerabiała materiał z kursu PRO „Żywienie szczeniąt i kociąt”, z którego informacje szczególnie teraz mogę sprawdzać w praktyce mając w domu gromadkę maluchów.
Na koniec wspomnę też o dwóch innych szkoleniach w tej tematyce, choć powiązanych z rozrodem i weterynarią, które przerobiłam już jakiś czas temu – „Żywienie jako istotny czynnik wspomagania zdrowia psów i kotów”, który prowadziła dietetyk Anna Maria Ziembińska w cyklu „Specjaliści dla lekarzy, techników i hodowców” oraz „Wpływ żywienia na rozród psów” – lek. wet. Adama Mirowskiego.
Za mną naprawdę spora dawka materiału, choć myślę, że przede mną jeszcze dużo ciekawych kursów, które pomogą mi zrozumieć jak prawidłowo postępować z naszymi psami. W tym roku oprócz wielu tematów kynologicznych czy żywienia na pewno będę też pogłębiać wiedzę dotyczącą więzi z psem i specyficznych psich zachowań, a także gromadzę materiały z zakresu wychowania i budowania zdrowej relacji, które będę mogła przekazywać przynajmniej w formie podstawowej nowym właścicielom naszych psich dzieciaków, dlatego czeka mnie kolejny intensywny rok.
Novatica FCI, strona poświęcona hodowli charcików włoskich, charcik włoski, FCI, italian greyhound, piccolo levriero italiano, italian sighthound