PIERWSZA WYSTAWA W TYM ROKU I KOLEJNY CHAMPION NA POKŁADZIE

Miniony weekend był dla nas bardzo intensywny i pracowity, bo dwa calutkie dni spędziłam na podwójnej wystawie krajowej w Lubinie. Na tą wystawę zgłosiliśmy się ze względu na dość bliską odległość od naszego domu (godzinka drogi), zachęcała też zagraniczna obsada sędziowska, w tym autorytety ze świata chartów. Postanowiłam zabrać trzy charciki – chciałam wystartować z młodą Glossy, która dopiero co weszła w młodzież i takie dwie wystawy przydałyby nam się do championatu. Mimo, że pora roku nie sprzyja żadnym ćwiczeniom, a tłoczna hala może zgasić entuzjazm nawet najodważniejszego psa to jednak plan się powiódł i tak w oba dni Glossy super się pokazała otrzymując dwa Zwycięstwa Młodzieży i tytuły Najlepszego Juniora w Rasie, a drugiego dnia także Zwycięstwo Płci Przeciwnej. Ta wystawa była dla mnie jednak ważniejsza ze względu na Lungo, któremu brakowało odstępu czasowego i ostatniego CWC do dorosłego championatu. W oba dni otrzymał wnioski i zakończył championat, został też Najlepszym Dorosłym Psem, a w niedzielę to on spodobał się sędziemu najbardziej i otrzymał Zwycięstwo Rasy. To jednak był dopiero początek sukcesu, bo na finałach – potwornie zmęczeni, zmarznięci i ogólnie zrezygnowani, dosłownie na ostatnich oparach entuzjazmu wybiegaliśmy dla Lunia Zwycięstwo Grupy! Jestem z niego naprawdę bardzo dumna, bo Lungo to bardzo spokojny charcik, którego ciężko jest nakręcić na super energetyczny występ. Jego charakter znakomicie sprawdza się w domu, ale na wystawie bywa wyzwaniem i dziwnie to zabrzmi, ale on jest po prostu zbyt grzeczny! Na BEST IN SHOW zaprezentował się bardzo ładnie, mimo zmęczenia dał z siebie naprawdę wszystko. Trzecim charcikiem jaki wybrał się z nami była Pepper, jej przygoda z wystawianiem się w weteranach nadal trwa, mimo, że dyplom championa weteranów wisi już w ramce na ścianie. Pepa po prostu bardzo lubi jeździć na wystawy i świetnie się na nich pokazuje. To był kolejny jej występ z przytupem – w oba dni otrzymała tytuł Najlepszego Weterana w Rasie, a w sobotę to właśnie ona zrobiła największe wrażenie na szwedzkim specjaliście i otrzymała Zwycięstwo Rasy. Na finałach nadal z bateryjką naładowaną na 100% pokazała, że wiek to tylko cyferka – stając kolejno na IV lokacie BEST IN SHOW Weteranów i na II lokacie Zwycięzcy Grupy.

Po tym wyjeździe robimy sobie chwilę przerwy – atmosfera na kynologicznych imprezach siada z roku na rok, tym bardziej ostatnio… Obecnie każdy wyjazd to wyższa logistyka. Jedno z nas musi zostać w domu samo, drugie bierze na barki cały ciężar wyjazdu. Nieprzewidywalna pogoda, pobudki o 4 rano i przyjazdy po zmroku, zmęczenie psychiczne i fizyczne wyczerpanie to nie jest dobry pomysł kiedy w domu zostaje stado psów i szczenięta. Wracając trzeba pozostawać na wysokich obrotach, a to po prostu przestaje być wykonalne. Czekamy więc spokojnie na dyplom championa dla Lunia, na wiosnę i lato nasze młodsze dziewczyny będą już po odchowaniu pierwszych dzieci, a co za tym idzie być może będą mogły wrócić na ring by dokończyć swoje tytuły. Bez presji i gonitwy skupiamy się teraz na maluchach i byciu ze sobą, a co będzie dalej w tym sezonie – czas pokaże.
Sędziowie: Mikael Nilsson (SE), Alina Krzeszowska (PL), Arnaldo Cotugno (IT), Piotr Król (PL)