OSTATNI TEGOROCZNY MIOT

Definitywnie był to jeden z tych miotów, przy których przebieraliśmy nogami patrząc na rosnący brzuszek. Tormenta to suczka pełna wyjątkowego uroku, o filigranowej budowie, niczym porcelanowa laleczka, którą otrzymała po swojej mamie. Drobniejsza główka, o małych, delikatnych uszkach i wielkie, ciemne oczy nadają jej wyrazu wiecznego szczenięcia. Po swoim tacie odziedziczyła zdolności do pełnego gracji ruchu i każdy jej krok sprawia wrażenie unoszenia się jak na chmurce. Strona fizyczna kontrastuje z jej pełną ekspresji i energii osobowością. Tormenta to taki pozytywny, jasny płomyczek, przy którym po prostu nie może być smutno. Przy planowaniu jej pierwszego miotu chcieliśmy postawić na wypróbowanego psa, którego potencjał hodowlany nieco już znamy. Zależało nam na psie nieco mocniejszym, ale nadal pochodzącym z niewielkich linii, by zniwelować ryzyko rozstrzału w wielkościach szczeniąt. Tak padło po raz kolejny na Nanu – pięknego, silnego samca, który mieszka w hodowli „z Koloseum”, którego wcześniejsze dzieci biegały już w tym roku po ringach z niemałymi sukcesami.

Na USG widzieliśmy 4 maluchy, a brzuch Tormenty rósł bardzo dynamicznie i na koniec ciąży zaczynał już dawać się jej we znaki. Poród nie należał do tych ekspresowych, ale mimo ogromnego stresu i zniecierpliwienia ostatecznie udało się nam zachować zimną krew i pozwolić jej urodzić naturalnie w jej własnym tempie. Chociaż noc wydawała nam się ciągnąć w nieskończoność i była zupełnie bezsenna to jednak widok pięknych, zdrowych i silnych misiów polarnych wynagrodził nam wszystkie trudy. Na świat przyszedł jeden jaśniutko kremowy chłopak – pierwszy i tradycyjnie największy 193 g (to tak, żeby nie było za łatwo go urodzić 😉 ) oraz trzy dziewczynki, w różnych odcieniach kremu o wagach 183, 173 i 163 g.

Mama i maluchy mają się świetnie. Tormenta początkowo dość mocno zszokowana, że są to jej własne dzieci wpadła już w totalny wir bycia perfekcyjną mamusią. Starannie zaopiekowane kluski rosną jak na drożdżach, a my jak zawsze nie możemy się doczekać co z nich wyrośnie. Dla tych małych niedźwiadków mamy już wstępnie wybrane nowe rodziny, ale jeśli jesteś poważnie zainteresowany tym lub kolejnym miotem – zapraszamy do kontaktu lub śledzenia strony, gdzie na bieżąco staramy się informować o dostępności szczeniąt.