Ostatni weekend był dla nas znowu pełen emocji. W związku z naszym domowym przedszkolem wszystko mamy ostatnio wyliczone co do minuty. Tak też jest z wystawami, na które czas trzeba jakoś wygospodarować, a bywa, że wyjazdy są totalnie na wariackich papierach. W sobotę z rana wybrałam się na międzynarodową wystawę do Głogowa, gdzie wystawiałam trzy nasze charciki. Pogoda od kilku dni była wręcz tragiczna, ciągle padało a temperatury z rana nie dobijały nawet do 10 ° C. Do tego w dzień wystawy zaczęło jeszcze wiać, co dla charcików jest chyba gorsze niż sam deszcz. W końcu zdecydowałam, że czas pokazać jednego z naszych młodych chłopaków i padło na Lungo, który debiutował tydzień wcześniej na wystawie w Babimoście, gdzie niestety nie chciał kompletnie pokazać się w ruchu i tak też zszedł z ringu z oceną doskonałą i drugą lokatą. Wiedziałam, że to zachowanie trzeba na szybko przepracować i jechać dalej. W mojej opinii Lungo to bardzo wyjątkowy, totalnie inny, ale wspaniały pies, którego chyba nigdy w hodowli nie miałam. Jest zaledwie rocznym psem, który jest już bardzo kompletny w budowie i ruchu. Do tego jest psem bardzo spokojnym i opanowanym, nie robiącym w domu „zadymy”, co ceni się ponad wszystko, gdy mieszka z Tobą już większe stado psów. Bardzo w tego młodziaka wierzę i chciałabym, żeby mógł pokazać się światu takim jakim ja go na co dzień oglądam, dlatego bardzo cieszyło mnie, że mimo totalnie beznadziejnej pogody Luniek dał z siebie dużo więcej i pokazał się dużo lepiej. Młody otrzymał Zwycięstwo Młodzieży, JCACIB, a w porównaniu także BOS (Zwycięzca Płci Przeciwnej). Oprócz tego pokazałam także jedną z naszych młodszych suczek – Verenkę, która w zeszłym roku zaliczyła kilka udanych wystaw stając nawet dwukrotnie na pudle na BISach Szczeniąt. Verka potrzebowała trochę czasu, żeby zmężnieć… i nie zmężniała. Jest to filigranowa suczka sprawiająca wrażenie porcelanowej laleczki, natomiast jej charakter, pewność siebie i otwartość do ludzi powoduje, że bardzo dobrze pokazuje się w ringu. Oprócz CWC otrzymała ona także CACIB i tytuł Najlepszej Suki, a w porównaniu Verenka poszła z zupełnie obcą sobie osobą, a mimo to pokazała się tak, że to właśnie jej sędzia przyznała Zwycięstwo Rasy. Na deser jak zwykle wystawiałam też Mushkę, która zdobyła kolejne VCWC i VCACIB oraz tytuł Najlepszego Weterana. Na tej wystawie spotkaliśmy też grono znajomych i dwa nasze „dzieciaki” – Ptyś (Novatica MOONLIGHT SHADOW) otrzymał CWC i Res.CACIB kończąc tym samym tytuł Championa Polski, a Hermes (Novatica DOUBLE TROUBLE) oprócz CWC otrzymał też CACIB i tytuł Najlepszego Psa w Rasie. Po zejściu z ringu okazało się szybko, że to dopiero początek „dreszczyku emocji”, bo czekała na mnie wiadomość, że w domu właśnie zaczyna się poród (oczywiście przed wyznaczonym terminem), dlatego musiałam odpuścić finały i wracać jak najszybciej.
Sędzia: Hanna Woźna-Gil
