COŚ SIĘ KOŃCZY, COŚ SIĘ ZACZYNA – MIOT I3 JUŻ Z NAMI

Ostatnie tygodnie są dla nas emocjonalną przeplatanką i chyba to właśnie pojawienie się w naszym domu tych wiosennych miotów pozwala nam skupić się na tym co piękne i dobre, nie rozpamiętując tego co przykre choć nieuchronne. W czwartkowe południe na świat przyszedł miot I3, niosący kolejny ekscytujący czas pełen oczekiwania jak te maluchy ostatecznie wyrosną. Nieraz już pisaliśmy, że Ziri to dla nas prawdziwa perełka. Uwielbiamy w niej absolutnie wszystko – od piękna fizycznego po niesamowitą osobowość i ogromne przywiązanie do człowieka. Ta suczka to totalna „córunia”, mogłaby nie odklejać się od nas przez całą dobę, co czyni ją szczególnie bliską naszym sercom, a tym samym każdy jej miot jest dla nas ultra ekscytującym doświadczeniem. Tym razem na ojca jej miotu postanowiliśmy wybrać naszego niezastąpionego Chłopczyka, którego potencjał hodowlany bardzo dobrze już znamy. Oba charciki są prawie jednakowych rozmiarów, w naszym mniemaniu są tej idealnej, niezbyt drobnej, ale wciąż bezpiecznie mieszczącej się we wzorcu wielkości. Mają w sobie wiele cech, które bardzo cenimy w charcikowej budowie i wyrazie dlatego liczymy na kolejne, udane połączenie genów. W sposobie bycia obojga z nich można znaleźć taką zabawną nonszalancję, jakby uważali się za lepszych od innych, co w połączeniu z poważnymi minami i powłóczystymi spojrzeniami w stronę innych naszych charcików daje iście komiczny widok. Z góry wiedzieliśmy, że wszystkie maluchy będą w odcieniach szarości i tak też w czwartkowe południe zaczęły kolejno zgłaszać się na tym świecie dwie mniejsze dziewczynki i dwóch większych chłopców „w gamie niebieskości”. Od pierwszych chwil maluchy są silne i turbo witalne, a ich mama jak zawsze niezawodnie opiekuńcza i delikatna. Wśród tych szczeniąt mamy już swojego faworyta i po cichu liczymy, że jedno z nich pozostanie w naszym planie hodowlanym. A tymczasem czekamy też na to czy w ich charakterach pokażą się te szczególne cechy rodziców. Ze względu na swoje urzekające umaszczenia maluchy otrzymały już imiona, inspirowane odcieniami niebieskości wg pantone. Dziewczynki to Iris Bloom i jaśniejsza Iced Aqua, a chłopcy Imperial Blue i Indian Teal.