Głęboka, stylowa czerń to coś czego trzeba nam było od dawna. Dla pięknej, silnej Alicji, która charakteryzuje się fantastycznym wyrazem głowy, długą szyją, mocną kością, umięśnioną sylwetką, jednocześnie utrzymaną w idealnym wzroście, o gęstej, lśniącej sierści wybraliśmy smukłego i eleganckiego Regisa. Z jego strony do puli dokładamy równie dobrej jakości „czerń”, fantastyczną głowę, szyję i nieco więcej lekkości w budowie ciała. Charaktery obojga są pełne energii i witalności – Regis jest bardzo wesoły i przyjacielski do wszystkich stworzeń na świecie, Alicja jest pod tym względem bardziej „charcia”, na jej zaufanie trzeba sobie zasłużyć, a w naszym stadzie przyjaciół dobiera sobie z rozmysłem, zdecydowanie lepiej odnajdując się z psami dorównującymi jej siłą i sprawnością w zabawie. Łącząc ich w parę zdecydowaliśmy się na niewielki inbred, kumulując nieco geny naszej cudownej Mushki. Znając genotypy umaszczeń tej dwójki wiedzieliśmy, że wszystkie szczenięta w tym miocie urodzą się czarne i szczerze bardzo na nie czekaliśmy, tęskniąc za naszym jakby nie było – ulubionym umaszczeniem. Choć Alicja oszukiwała nas z rozpoczęciem porodu od około tygodnia, to po bardzo długiej ciąży, przenoszonej o kilka dni wreszcie na koniec weekendu doczekaliśmy się pierwszych jego symptomów. Na świat w ekspresowym tempie przyszła fantastyczna, wyrównana piątka krecików, a wśród nich cztery suczki i jeden rodzynek – piesek. Wszystkie maluchy są totalnie czarne, pozbawione jakichkolwiek znaczeń, a na ich finalne odcienie czekamy z niecierpliwością. Póki co muszą nosić znaczniki, bo mamy ogromne problemy, by je rozróżnić – czekamy zatem aż zaczną mieć jakieś wyraźne, indywidualne cechy. Alicja jako mama sprawdza się idealnie, jest ostrożna i opiekuńcza, ale nie przesadnie zaborcza, co w obecnej sytuacji „kilku miotów na raz” jest naprawdę zbawienne, bo zapewne w kilka tygodni stworzymy w salonie jeden wielki kojec z całym naszym szczęściem zgromadzonym razem, a wszystkie mamy będą mogły swobodnie poruszać się wśród szczeniąt bez scen zazdrości o swoje maluchy. Na ten moment wolna do rezerwacji będzie być może jedna z dziewczynek.




