Decydując się na połączenie dwóch kremowych charcików (oczywiście biorąc najpierw pod uwagę szereg innych cech) chcemy mieć możliwie dużą pewność, że szczenięta będą miały dobrą pigmentację. Dla Aurory wybieramy zatem samce o bardzo wyraźnej, ciemnej oprawie i tak też zrobiliśmy tym razem. Ojciec tego miotu – Sid to elegancki, zgrabny piesek o cudownym, wesołym charakterze i silnej, wysportowanej sylwetce. Wszystkie te cechy doskonale równoważą eteryczność i księżniczkowy urok naszej Aurorki. Połączenie to charakteryzuje się dość wysokim współczynnikiem inbreedu, ale decydując się na takie skojarzenie wzięliśmy pod uwagę doskonałe zdrowie i kondycję charcików, które powielają się w rodowodzie maluchów, mimo, że nie są to już młode psy.
Ciąża przebiegała spokojnie, Aurora czuła się bardzo dobrze i miała ogromny apetyt. Tak też zostało do samego porodu, który rozpoczęła niedługo po zjedzeniu pełnej michy. Cała akcja, od wystąpienia pierwszych skurczy aż do końca porodu trwała zaledwie godzinę i przebiegła bardzo gładko. W tym ekspresowym tempie na świecie powitaliśmy cztery słodkie kremiki – dwóch chłopców i dwie dziewczynki, czyli miot D3. Maluchy są silne i ruchliwe, chociaż póki co musimy przyznać, że są też bardzo cichutkie, a ich mama jak zawsze super opiekuńcza i uważna. To już ostatni miot, który urodził się u nas w tym roku, a do rezerwacji prawdopodobnie będzie dostępny jeden z piesków, ale póki co obserwujemy jak rosną i bardzo niecierpliwie czekamy na ich rozwój.



