W miniony weekend rodzeństwo z miotu P3 skończyło 3 tygodnie i szybko awansowało do przeprowadzki do kojca w salonie. Rodzice tego miotu to psy otwarte i bezproblemowe – tak samo zapowiadają się ich dzieciaki. Od pierwszych chwil w nowym miejscu praktycznie nie zwrócili uwagi na zmiany dookoła, powąchali, popatrzyli i poszli robić to co obecnie lubią najbardziej – spać! Z doświadczenia wiemy, że ich rozwój ruszy teraz pełną parą i już nie możemy doczekać się na jakie charciki finalnie wyrosną. Przed nimi intensywne tygodnie, wiele wizyt nowych osób, kontrola miotu ze Związku Kynologicznego, chipowanie, pierwsza wizyta u weterynarza, pierwsza podróż autem. Czekamy też na cieplejszą aurę, by pokazać im ogród.




