NASZ NOWY, WIELKI MIOT

To już ostatni miot w karierze hodowlanej naszej czarnej gwiazdy. Jak na divę przystało, Oczko nigdy „nie przemęczała się” w roli mamy i zwykle rodziła nam jedynaki. Tym razem na ojca wybraliśmy młodego Lungo, dla którego będzie to pierwszy miot i mimo, że marzyła nam się większa ekipa, żeby móc ocenić jego wkład genetyczny w potomstwo to jednak swoim zwyczajem Oczko urodziła tylko jednego malucha… ale za to jakiego! 250 g puszystego sreberka i do tego dziewczynka. Na pierwszy rzut oka przypomina ona zarówno kolorem sierści jak i kształtem głowy swojego tatę, ale każdego dnia obserwujemy jak się zmienia i rośnie w naprawdę ekspresowym tempie, jak na jedynaczkę przystało. Póki co obserwujemy troskliwą opiekę, dajemy małej myszce czas na rozwój i myślimy nad tym co dalej. Ta para rodziców doskonale się uzupełnia eksterierowo, jednocześnie będąc w podobnym typie budowy, z fajnymi, także komplementarnymi charakterami. Ten maluch to połączenie dwóch naszych linii prowadzonych przez piękne, czarne suki, więc póki co nie udostępniamy jej do rezerwacji. Kolejne maluchy pojawią się u nas wczesną jesienią.