Zdecydowanie mamy właśnie sezon na wystawy „blisko od domu”, więc ostatni piątek spędziłam na kolejnej krajówce psów myśliwskich, tym razem organizowanej przez O/Legnica. Na ten totalnie upalny dzień, w którym temperatura w cieniu dochodziła do 37 °C, zgłosiło się sześć charcików włoskich, w tym nasza trójka. W dorosłej klasie pierwszy raz wystawiłam Vienia, który otrzymał CWC i zaczął championat Polski. Viens to pies dość niezależny i mający własny pomysł na życie, dlatego wystawy nie są jego żywiołem i cieszy mnie, że radzi sobie na nich co raz lepiej. Przy okazji nabierając doświadczenia w ringu zrobił uprawnienia reproduktora i może spokojnie posiedzieć teraz w domu nabierając dojrzałości i masy, bo do skończenia championatu wg zasad musimy odczekać i tak minimum pół roku. Kolejny raz na wystawę pojechał też Lungo, który z kolei bardzo polubił nasze wspólne wyjazdy i naprawdę dobrze się pokazuje dostając sporo pozytywnych komentarzy od sędziów. Tym razem także przypadł do gustu sędzi i najpierw został Najlepszym Psem, a potem Zwycięzcą Rasy. Z ogromną przyjemnością kolejny raz wyszłam też w ring z Muszką – weteranką. To ile radości daje mi bycie z nią w ringu jest po prostu nie do opisania i chociaż z wiekiem na pewno uleciało z Muchy troszkę entuzjazmu to jednak jej spokój i ogromny profesjonalizm pozwala mi czerpać czystą przyjemność z bycia razem z nią. W małym ringu otrzymała oczywiście tytuł Najlepszego Weterana, ale to co naprawdę wywołało uśmiech to finały. Trochę obawiałam się jak nasza czarna Mucha poradzi sobie w słońcu, bo niestety cały ring honorowy był totalną patelnią, a jej umaszczenie nie ułatwia sprawy. No, ale jednak Mucha to Mucha i nie dała po sobie poznać żadnego zmęczenia wędrując na najwyższe podium BEST IN SHOW Veteran w dość licznej stawce! Na dokładkę Lungo równie dobrze pokazał się w wielkim ringu i ulokował się na czwartej lokacie Zwycięzcy Grupy.
Na tej wystawie miałam też ogromną przyjemność pokazać Goldenkę (Novatica GOLD RUSH FOR KOLOSEUM), która na wystawę przyjechała z Kasią i Miłoszem. Oczywiście Goldusię widuję regularnie dzięki czemu nigdy nie urwała się nasza „rodzona” więź i dzielny maluch wytuptał sobie przepiękny opis kradnąc serce pani sędzi. Na deser dołożyła jeszcze BEST IN SHOW Minor Puppy III w finałowym ringu i tak też już drugi dzieciak z miotu G3 zgarnia lokatę na podium debiutując na wystawie.
Sędziowali: Lucyna Seidel, Angelika Sokołowska, Piotr Król




