Marzec płynie jak szalony, bo w naszym domu trwają już przygotowania do wiosennego „baby boom”. Gdyby w napiętym terminarzu różnych wyjazdów, realizowania następnych planów hodowlanych i odchowywania zimowego miotu miała pojawić się jakaś luka to właśnie została ona wypełniona tygodniową wizytą naszych dzieciaków. Leoś – Novatica EXHALING ASHES i Mały Flash – Novatica KEEP FLASHING na co dzień mieszkają w Sopocie podróżując ze swoją właścicielką między Polską a Danią. W czasie ostatniego wyjazdu swojej „mamy”, w którym (ku jej rozpaczy) nie mogli uczestniczyć, spędzili swoje małe wakacje u nas i mogę śmiało powiedzieć, że nawet im się spodobało. Chłopcy spali z nami w łóżku, wylegiwali się na kanapie, zwiedzali okoliczne łąki i przede wszystkim mogli poszaleć z innymi charcikami. Korzystając z ich wizyty mogliśmy zrobić im kilka nowych fotek, bo oprócz bycia cudownymi, słodkimi pupilkami są oni też reproduktorami z pokaźną kolekcją tytułów na koncie, a przez spotkania na wystawach chłopcy nigdy nas nie zapomnieli co dodatkowo ułatwiło im pobyt w nowym miejscu bez wielkiej tęsknoty. Takie odwiedziny są naprawdę fajnym doświadczeniem, cieszymy się, że możemy je lepiej poznać w zwyczajnym, codziennym życiu, no i że mogą zostać w bezpiecznym miejscu pod nieobecność swojej właścicielki.



