Ostatni weekend spędziliśmy na Duo CACIB w Bytomiu, gdzie przypomniałam sobie dlaczego nie lubię letnich wystaw. Z samego rana pogoda zapowiadała się pięknie, na wielkim stadionie była idealna, chłodna trawka, mnóstwo miejsca do wyprowadzenia psów, ale kiedy tylko słońce zaczęło świecić wyżej to szybko pożałowaliśmy bycia na otwartym terenie bez drzew. Paliło niemiłosiernie, w okolicach południa nawet nasz własny namiot nie rzucał już prawie cienia, było go dokładnie tyle by wsunąć transportery psów. Mimo kremu z filtrem spaliliśmy się na skwarki, a w drodze powrotnej do domu nadal kręciło się w głowie. Charciki taka pogoda raczej nie przeraża, wydawało mi się nawet, że jest im z tym całkiem przyjemnie 😉
Dzień pierwszy zdecydowanie należał do Regisa, choć zamierzaliśmy wystawiać go już w klasie championów to jednak jego dyplom przyszedł do nas dokładnie dzień po zamknięciu możliwości zmiany, szkoda, że ocena nie liczy się zatem do kolejnego tytułu, ale w sumie nie żałujemy, bo Regis otrzymał CWC, CACIB & BOB. Tego dnia pod surową oceną sędziego z Włoch tylko dwa charciki otrzymały ocenę doskonałą z tytułem. Master debiutował w klasie weteranów – niestety za usunięte z racji wieku zęby (weteran) nie otrzymał tytułu, mimo to dostał naprawdę ładny opis i pochwały za ogólnie doskonałą kondycję.
Sędziował Fabrizio la Rocca z Włoch
W niedzielę na wystawę pojechaliśmy już tylko z Masterem, ale wystawiał się też stanowiący naszą współwłasność Kremik (Novatica TESORO BIANCO). Malucha wystawiał jego właściciel i trzeba przyznać, że zrobili kawał świetnej, treningowej roboty! Kremik jest perfekcyjnie przygotowany, a ma niecałe pół roku. Pod kolejną, dość surową oceną sędzi z Czech mały otrzymał wspaniały opis i wśród trzech maluchów to on zgarnął tytuł Najlepszego Młodszego Szczenięcia w Rasie. Tego dnia Master podobał się zdecydowanie bardziej niż w sobotę – wystawił się tak samo genialnie, zresztą od swojej pierwszej wystawy prawie 8 lat temu, przez wszystkie klasy, w każdych warunkach robi swoją robotę po prostu perfekcyjnie. Sędzia doceniła jego świetny charakter, prezencję, nadal doskonały ruch i kondycję. Podarowała mu braki w uzębieniu, ponieważ sama jest weterynarzem i jak powiedziała – stawia komfort psa ponad „wystawowe standardy”. To był bardzo wzruszający dzień – Master dostał aplauz od pani sędzi, ale też od innych hodowców i wystawców stanowiących tego dnia publiczność, otrzymał same pochwały, a nawet sugestię sędzi, by hodować psy właśnie w takim typie jak on i oprócz tytułów w swojej klasie – VCWC, VCACIB, Najlepszy Weteran został mu przyznany także tytuł Zwycięzcy Płci Przeciwnej. W oba dni na finałach charciki nie zostały dostrzeżone, ale mimo to jestem zadowolona, że pokazały się naprawdę dobrze.
Sędziowała Veronika Chrpova z Czech






