BUDZIMY PSI NOS

W ostatnim czasie jeszcze mocniej niż zwykle skupiamy się na relacji z naszymi psami. W tym roku rezerwuję sobie sporo czasu na naukę o emocjach i więziach psio-ludzkich oraz relacjach w psim stadzie. Wraz ze zwiększającą się ilością psów w stadzie (choć niedawno akurat ta liczba zmalała) wprowadzaliśmy w nasze życie kilka zmian, sporo różnych aktywności i chętnie będziemy dzielić się z Wami naszymi nowymi doświadczeniami w kontekście charcików. Dlatego dziś wpis zainspirowany jednym z moich ostatnich webinarów, o obudzeniu psiego nosa.

Mimo, że charty są grupą, która w swoim życiu w dużej mierze (częściej niż inne psy) posługuje się wzrokiem, to jednak należy pamiętać, że zmysł węchu jest najważniejszym dla każdego psa i dostarcza mu wszelkich informacji o otaczającym go świecie. Węch służy psom w komunikacji, opanowaniu emocji i jest ważnym narzędziem samoregulacji. Jeśli Twój pies żyje w świecie rutyny – brakuje mu nowych zadań węchowych, chodzi codziennie tą samą trasą na spacer, nie obcuje za dużo z naturą, sporo czasu spędza w domu i nie ma „psich” znajomych to jego świat może być bardzo ubogi i może być przyczyną wielu niepożądanych zachowań. Pozbawiony nowych bodźców pies staje się leniwy, zrezygnowany i apatyczny, a przecież istnieje wiele form ćwiczenia psiego nosa.

Od wielu lat organizujemy naszym psom różne zadania węchowe, a jakiś czas temu moją uwagę trochę bardziej przykuł tzw. nosework (który trenowało już kilka charcików z naszej hodowli). Tak się złożyło, że akurat jeden z trenerów, sędziów i jednocześnie zawodnik nosework Piotr Awencki organizował webinar w tym temacie, warto więc było posłuchać co może nam o tym sporcie powiedzieć.

Czym jest Nosework? To sport kynologiczny wywodzący się od szkolenia psów służbowych.

Psa zapoznaje się i przyzwyczaja do określonych zapachów, a następnie uczy ich odnajdywania. Najprościej mówiąc – próbki zapachów chowa się w pudełeczkach z dziurkami, wśród kilku pudełek bez zapachu tylko jedna ma w sobie zamkniętą próbkę, a pies po jej znalezieniu daje nam (przewodnikowi) wyraźny sygnał, że to tam mieści się poszukiwany zapach. Podczas treningu pies jest motywowany przez nagradzanie. W Polskiej Lidze Nosework używa się trzech zapachów – kora cynamonu, goździki i skórka pomarańczy. Brzmi jak przepis na zimową herbatkę? Trochę tak, ale dla psa te zapachy są intentsywne, bardzo charakterystyczne i ciekawe, a jednocześnie pochodzą totalnie z natury, dlatego właśnie takie wybrano. Próbki mogą być pochodzenia naturalnego lub w postaci specjalnie przygotowanych nośników (np. patyczek higieniczny) przesiąkniętych zapachem z olejków lub hydrolatów. Takich próbek nie dotyka się dłońmi, żeby nie zostawić na nich innego zapachu i żeby nie roznosić ich zapachu na innych powierzchniach, które mogą zmylić psa. Startujące w zawodach psy występują w różnych kategoriach (teren, pomieszczenie, pojazd) oraz klasach, w których mają różne stopnie trudności (np. więcej pudełek, zakłócanie zapachu innymi aromatami). Pies odnaleziony zapach może sygnalizować np. dotknięciem właściwego pudełka nosem, położeniem się przed nim, szczeknięciem – wypracowana metoda jest dowolna (o ile pies nie niszczy próbek). Więcej o sportowym noseworku dowiesz się na podanych niżej stronach poświęconych tej dyscyplinie.

„Nosework jest sportem uniwersalnym. Sprawdzają się w nim zdrowe i pełne energii psy, ale też starsze lub niepełnosprawne. Praca nosem uczy skupienia, koncentracji, dokładności oraz samodzielności. Dlatego to doskonała aktywność dla wszystkich, także wycofanych, lękliwych lub nadpobudliwych psów” – pisze trener Piotr Awencki na fanpage swojej szkoły.

Jak w każdym sporcie panują tu określone zasady, psy biorą udział w zawodach i do nich są szkolone, ale czy zabawy węchowe muszą być zawsze „profesjonalne”? Niekoniecznie, jeśli nie masz zamiaru nigdy startować to na potrzeby Twojego własnego psa możesz wykorzystać tylko wybrane elementy tego sportu i uczyć go np. odnajdywania ulubionych smaczków. Niektóre z naszych charcików interesują się węszeniem bardziej i te miałyby może szansę wziąć udział w zawodach, inne natomiast mają trochę mniej motywacji i entuzjazmu, ale na pewno dla wszystkich te zabawy są bardzo stymulujące, a nawet wyczerpujące.

Takie zajęcia pozytywnie męczą psa umysłowo (trochę też fizycznie) więc fajnie wyciszają i uspokajają charciki reaktywne i nadpobudliwe. Jest to ciekawe urozmaicenie ich życia, może być nawet elementem spaceru. Na pewno węszenie, radość z odnajdywania nagrody i nasze chwalenie za każdy sukces świetnie podbudowuje psie ego, rozwija powstające między nami relacje (szczególnie z młodym pieskiem), poprawia komunikację i pomaga bardziej skupić psa na właścicielu, a tym samym po prostu lepiej się zrozumieć. Dowiedziono także, że praca węchem ma ogromny wpływ na życie psów starszych, pomaga opóźnić procesy starzenia, a nawet powstrzymać wystąpienie psiej demencji, o czym z pewnością będziemy jeszcze pisać w tekście o naszych psich staruszkach.

Przy okazji zachęcamy Was także do organizowania innych aktywności węchowych swoim charcikom. Na rynku znajdziecie mnóstwo pomocnych do tego narzędzi – specjalne pojemniczki, przeróżne zabawki edukacyjne, czy maty węchowe (które dodajemy także do wyprawek dla naszych szczeniąt).

Źródła:
www.polskaliganosewrok.pl

www.noseworkpolska.pl
www.druzynag.pl/polowanie-zapachy-czyli-nosework-praktyce
www.facebook.com/centrum.edukacji.kunologicznej.zuzik
www.sladlap.pl