Wszystkie wpisy, których autorem jest Monia

REGIS ZOSTAJE CHAMPIONEM

Kolejna wystawa za nami i tym razem był to szybki wypad do Wrocławia, na Krajową Wystawę Psów Myśliwskich, gdzie wystawiłam tylko jednego charcika. Plan był taki by zamknąć Regisowi jego pierwszy championat i tak też się stało – młody został bardzo doceniony przez sędziego i przepięknie opisany, a także nagrodzony Zwycięstwem Młodzieży oraz tytułami Najlepszego Juniora i Zwycięzcy Rasy. To trzeci występ Regisa w klasie młodzieży i muszę przyznać, że chłopak szybko pojął o co chodzi, tego dnia na finałach pokazał się na tyle ładnie, że ostatecznie został wybrany drugim Najlepszym Chartem wystawy. Ten młodziutki piesek nie skończył jeszcze roku, a prócz walorów eksterieru i całkiem efektownego ruchu ma także to co cenię czasem dużo bardziej – jest cudownym, kochanym i mądrym psem, o wspaniałym temperamencie i bardzo wyjątkowym usposobieniu. Regis został Młodzieżowym Championem Polski, a teraz dam mu chwilkę na nabranie masy, bo zdecydowanie przyda mu się troszkę więcej ciała do występów w dorosłej klasie.
Sędziował: Adam Sławik

KOLEJNA WYSTAWA

Mimo, że w tym roku ze względu na mnóstwo innych zajęć nie planujemy spędzać na wystawach wielu weekendów to jednak chcemy, żeby nasze psy co jakiś czas pokazywały się w ringach i w miarę możliwości zdobywały kolejne tytuły. Przy okazji wystawy to dobra okazja by spotkać kynologicznych znajomych, poplotkować z hodowcami i spotkać swoje ukochane charcie dzieciaki, a także potomstwo naszych samców urodzone w innych hodowlach, których zwycięstwa cieszą jak te własne. W ostatnią niedzielę odwiedziłam zatem Krajową Wystawę w Zakrzowie i wystawiłam na niej trzech samców z młodszego pokolenia. Niespełna roczny Regis kolejny raz otrzymał Zwycięstwo Młodzieży i został Najlepszym Juniorem, a miłym zaskoczeniem było wejście do ścisłego finału podczas Junior BIS i uplasowanie się w finałowej ósemce wśród juniorów wszystkich ras. Olafek otrzymał kolejne CWC, jest już Championem Polski. Tego dnia najlepszym okazał się jednak znowu Bunny, który otrzymał CWC, został Najlepszym Psem w Rasie i Zwycięzcą Rasy, a na finałach został trzecim Najlepszym Chartem. Bunny na tej wystawie otrzymał ostatnią ocenę do uprawnień reproduktora, a teraz czekamy na czas konieczny do ukończenia dorosłego championatu. Na tej wystawie pokazywała się także córka naszego Shuffla – FREYA Ewradem, która wygrała klasę młodzieży i została Zwycięzcą Płci Przeciwnej. W ringu debiutowała też Novatica JUNGLE LEGEND, która także otrzymała ocenę doskonałą.
Sędziowali: Piotr Król, Maria Zasada, Marek Lewandowski
Zdjęcia: Skinnydog Blog

NOWOŚCI OD BALTICA

Od wielu lat w diecie naszych psów ważną rolę pełnią suplementy. Mimo, że często spotykam się z opinią, że przy stosowaniu pełnoporcjowych karm komercyjnych nie ma potrzeby stosowania dodatków żywieniowych to jednak wieloletnia praktyka i zdobyta w ostatnich latach wiedza oparta o najnowsze badania naukowe pokazują, że suplementy diety mogą znacząco wpływać na kondycję i zdrowie naszych psów bez względu na rodzaj stosowanej diety. Dla naszych psów wybieramy suplementy dobrej jakości, których skład i pochodzenie nie budzi żadnych wątpliwości. Stosujemy kilkanaście różnych dodatków do naszej standardowej, bazowej karmy, które sukcesywnie będziemy szerzej opisywać, a dziś przedstawiamy trzy nowości od Baltica, która powoli startuje ze swoimi własnymi suplementami.

Czystek – to naturalny suplement ziołowy, pochodzące z ekologicznych upraw mielone ziele czystka posiada silne właściwości antywirusowe, antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Polecane jako urozmaicenie diety wspierające odporność psów osłabionych, borykających się z infekcjami górnych dróg oddechowych, przewlekłymi zapaleniami uszu, skóry, zakażeniami układu pokarmowego czy moczowego. Ziołowy zapach nie przeszkadza psom, dla wielu jest wręcz atrakcyjny smakowo. Czystek siwy dzięki wysokiej zawartości polifenoli, dodawany regularnie do pokarmu powoduje zmianę zapachu ciała naszego pupila czyniąc go mniej atrakcyjnym dla pasożytów zewnętrznych jak np. kleszcze czy komary, a także pomaga niwelować nieprzyjemny zapach z pyszczka.
Zgodnie z zaleceniami producenta powinniśmy jednak pamiętać, że ziele czystka nie zastąpi pełnej ochrony przeciw pasożytom.

Komu je podajemy? U nas w zasadzie wszystkim – od starszych szczeniąt (3-4 miesiąc) po weterany. Ponieważ mieszkamy na terenie, gdzie są jeszcze prawdziwe zimy i kleszczy jest u nas znacznie mniej niż w większości rejonów kraju to czystek podajemy naszym psom najczęściej od lutego do listopada.

Drożdże browarnicze – dodatek żywieniowy o bardzo atrakcyjnym dla psów smaku i zapachu. Drożdże browarnicze (Saccharomyces cerevisiae) są nieaktywne, ponieważ psom nie wolno podawać świeżych drożdży. Codzienna suplementacja wspiera trawienie (efekt prebiotyczny) i pobudza apetyt poprawiając smakowitość codziennej karmy, dzięki zawartości kompleksu witamin z grupy B i innych składników aktywnych znacząco wzmacnia odporność oraz poprawia kondycję skóry i sierści.

Komu podajemy? Wszystkim – ze względu na właściwości podnoszące odporność zaczynamy wprowadzać ten suplement już w okolicy trzeciego szczepienia (12 tygodni) i często dodajemy je także do wyprawek. Drożdże stosujemy u naszych charcików cały rok.

Dzika róża – pochodzące ze specjalnych upraw mielone owoce dzikiej róży to naturalne źródło szerokiego spektrum witamin: C, B1, B2, B3, A, E, K, które doskonale wpływają na wzmocnienie odporności oraz wspierają organizm w walce z infekcjami, alergiami, czy podczas problemów z układem moczowym. Owoce róży zawierają również substancję galaktolipidową (GOPO), którą z powodzeniem stosuje się w stanach zapalnych w obrębie aparatu ruchu oraz leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów. 

Komu podajemy? Dzika róża także należy u nas do stałych suplementów podawanych wszystkim, zaczynamy ją stosować już u nieco starszych szczeniąt. Zawarte w dzikiej róży witaminy znacząco poprawiają wchłanianie i przyswajanie suplementów wspomagających układ ruchu takich jak np. MSM, który także stosujemy u naszych charcików, dlatego ten suplement ogrywa naprawdę ważną rolę zarówno w diecie psów rosnących, aktywnych w „kwiecie wieku”, jak i staruszków.

Źródło: www.balticapets.pl

PIERWSZY MIESIĄC

Pierwszy miesiąc życia naszej kremowej piątki mija z prędkością światła. Te maluchy rozwijają się bardzo szybko na tle naszych dotychczasowych miotów, dlatego jeszcze zanim skończyły 4 tygodnie przeprowadziły się z naszej sypialni do salonu. Od dziś poznają nowe odgłosy i zapachy, mają już kontakt z pozostałymi naszymi psami (póki co tylko przez kratki kojca) i znacznie więcej miejsca do eksplorowania i pierwszych ćwiczeń fizycznych.

Od kilku dni oprócz mleka swojej mamy jedzą już także stałe posiłki, a niedługo czeka je pierwsza podróż samochodem. Z utęsknieniem czekamy aż przyjdzie do nas wiosna, żeby maluchy jak najszybciej mogły poznać dotyk trawy pod łapkami i nacieszyć się trochę słońcem.

NAJLEPSZY PREZENT

Poprzedniej nocy powitaliśmy nasz miot P2… Nie mogłam wymarzyć sobie lepszego prezentu, ponieważ były to moje urodziny, a ja bardzo czekałam na suczkę, tak też w niezwykłych okolicznościach na świat przyszedł pierwszy i bardzo wyczekiwany miot naszego „oczka w głowie” – Ziri. Byliśmy przygotowani, że podobnie jak jej mama tak i Ziri będzie rodziła niewielkie mioty, dlatego nie zaskoczyło nas, gdy prawie w ogóle nie miała ciążowego brzuszka. Przy mało licznych miotach istnieje nieco większe ryzyko problemów przy porodzie, ale Ziri poradziła sobie idealnie – szybka akcja porodowa i po niecałej godzinie od wystąpienia pierwszych bóli szara kluseczka była już z nami. Na ojca wybraliśmy naszego niezawodnego Mastera i w zasadzie już od pierwszych miesięcy życia Ziri zakładaliśmy, że będą oni w przyszłości doskonałym połączeniem. Dziewczynka urodziła się dorodna i bardzo żywotna, z wagą urodzeniową typową dla tej linii (waży 213 g) i jest ciemno grafitowa, podobnie jak jej mama. Ziri wszystko robi zwykle z dużym poświęceniem i póki co tak samo zachowuje się w roli matki – jest bardzo przejęta i zaangażowana. Na dzień dzisiejszy suczka jest zarezerwowana.

KOLEJNE ZWYCIĘSTWO BUNNEGO

foto Tanana

W ubiegłą sobotę dwa z naszych charcików wzięły udział w Krajowej Wystawie w Świebodzicach, a ze względu na to, że była ona jubileuszowa, przyznawano na niej tzw. „duże” CWC. W klasie młodzieży debiutował nasz najmłodszy chłopak – Regis, który otrzymał Zwycięstwo Młodzieży, a następnie został Najlepszym Juniorem. Regis to pies o wielkiej osobowości i bardzo radosnym temperamencie, który niczego się nie boi, a fakt, że wystawa odbywała się na hali nie zrobił na nim najmniejszego wrażenia, chłopak zaczepiał wszystkich, z dużymi chartami na czele i próbował wejść na ręce osobom pracującym na ringu. Tego dnia pani sędzia doceniła jego szlachetną głowę i doskonałe proporcje. Najlepszym w rasie okazał się jednak Bunny, który kolejny raz nie zawiódł mnie w czasie prezentacji. Sędzia podkreśliła, że urzeka ją jego łagodny wyraz, dobrej jakości szata i nienaganny ruch. Bunny otrzymał kolejne CWC, tytuł Najlepszego Psa i Zwycięstwo Rasy. W prezentacji obu chłopaków pomagała nam Kasia z Koloseum, dzięki czemu mogłam popatrzyć na nich z boku i obiektywnie ocenić jak się ruszają. Na tej samej wystawie Walentynka otrzymała ostatnie CWC i została nowym Championem Polski.
Sędzia: Anna Kochan

foto PIC PAW
foto Monika Milian

NOWY GADŻET

Właśnie spod maszyny wyjechały nowe pufki, tym razem sygnowane naszym logo. Legowiska szyjemy z wytrzymałego na drapanie materiału tapicerskiego, o strukturze zamszu i wypełniamy puszystą kulką silikonową. Można je wyprać w pralce na 30o lub 40o, w całości – 50 cm średnicy wchodzi bez problemu (nawet z zapasem) do standardowej pralki. Planujemy dołączać takie pufki do wyprawek testując czy sprawdzą się one także u innych właścicieli charcików. Dotychczas używaliśmy głównie śpiworków, ale o dziwo nie wszystkie charciki lubią do nich wchodzić, zatem pufka wydaje się dobrym pomysłem na alternatywne legowisko.

Nasze psy na noc chętnie zakopują się w kocyki i śpiwory. Potrzebowaliśmy jednak legowisk dziennych, najlepiej takich, które można wyprać w całości (niestety ściągane pokrowce nie sprawdziły się bo w mojej opinii poducha ze środka i tak przesiąkała nieprzyjemnymi zapachami, które pies czuje przecież dużo mocniej niż my), więc w razie wpadki z „podsikaniem” psy doskonale wiedziały, że wyprany został tylko pokrowiec 😉 Tak powstały nasze własne pufki, które po kilku miesiącach testowania uważamy za naprawdę fajny gadżet.

Żeby odróżnić je troszkę od tych wszystkich, które można spotkać na rynku postanowiliśmy dodać naszą własną sygnaturę. Na fali szczeniaczkowego szaleństwa jakie zapanowało w naszym domu powoli szykujemy już wyprawki dla najmłodszych dzieci, co zawsze sprawia nam mnóstwo radości.

NOWE LEKTURY

Ostatnie dni upłynęły nam na opiece nad maluchami. Długie wieczory spędzane nad kojcem postanowiłam wykorzystać na czytanie i tym razem dla odmiany zabrałam się za kilka książek o tematyce relacji człowieka z psem, które czekały na swoją kolej w mojej biblioteczce. Jako pierwszą wybrałam książkę Zosi i Piotrka Wojtków „W harmonii z psem”, która jest czymś więcej niż zwykłą lekturą, ale o tym na pewno napiszę jak już dokończę czytanie.

Częściowo przerobiłam już także prawie 400 stronnicową „Zrozumieć Psa” autorstwa Johna Bradshaw, w której poruszonych jest wiele ciekawych tematów przedstawionych z psiej perspektywy, gdzie obala się mit, że pies to „prawie wilk”. Dowiemy się wiele o tym jak pokochać psa biorąc pod uwagę jego emocje i naturalne predyspozycje.

Kolejne lektury to „Z miłości do psa” Patrici McConnell o analizie emocji psich i ludzkich na podstawie autentycznych przykładów oraz „Człowiek i Pies”, Christopha Jung i Danieli Portl, w której znajdziemy wiele informacji o historii powstawania relacji między naszymi dwoma gatunkami. Za te ostatnie pewnie zabiorę się dopiero przy kolejnym miocie 😉 Czytanie książek o psim zachowaniu i emocjach na pewno różni się znacznie od nauki o sprawach czysto biologicznych i technicznych. Każda lektura, a czasem poszczególne rozdziały w takich książkach skłaniają do refleksji i wielu przemyśleń, czasem analizuję je w głowie przez jeszcze wiele tygodni przekładając na własne doświadczenia i obserwując nasze stado. Tematyka psiej psychologii i studiowanie zachowań jest wciągająca i czasem bardzo poruszająca, dlatego ten rok z pewnością upłynie mi pod znakiem kształcenia się także w tym kierunku.

MALUCHY NA POKŁADZIE

Przedwczoraj na świat przyszedł nasz pierwszy tegoroczny miot. Saga, która jest silną, zwartą suczką o sportowej sylwetce nie miała specjalnie wielkiego brzucha, a ostatnie wykonane USG potwierdzało, że w brzuchu siedzą trzy maluchy. Ponieważ wynik takiego badania bywa naprawdę różny to zdarzały się momenty kiedy miałam wrażenie, że maluchów jest więcej – chociażby po ich ruchach, ale prawda jest taka, że pewność mamy dopiero, gdy po prostu szczenięta się urodzą, zatem cierpliwie czekaliśmy na rozwiązanie. Saga jako suczka z natury bardzo aktywna, do ostatniego dnia była bardzo sprawna, skoczna, biegała po ogrodzie i chętnie wychodziła na spacery, na pewno nie miała zamiaru ograniczać się w czasie ciąży. Sam poród przyszedł dość niespodziewanie i był naprawdę błyskawiczny, a z każdym szczeniakiem co kilkanaście minut nasze oczy otwierały się coraz szerzej, ponieważ Saga urodziła aż piątkę maluchów, w dodatku wszystkie kremowe. Tatą tego miotu jest nasz młody Olaf i oczywiście znając genotypy rodziców zakładaliśmy, że krem się pojawi, ale ta ilość była prawdziwym zaskoczeniem. Saga w roli mamy odnalazła się świetnie, jest troskliwa i doskonale reaguje na pierwsze potrzeby swoich dzieci. Miot jest wyrównany nie tylko kolorystycznie, ale też rozmiarowo – wagi urodzeniowe szczeniąt to od ok. 170 do 190 g. Dziś wszyscy mają się świetnie, dzieciaki są bardzo witalne i ładnie przybierają na wadze, a ich dzielna mama spokojnie odpoczywa. Wśród naszej niespodziankowej piątki mamy 2 chłopców oraz 3 dziewczynki i na ten moment wszystkie maluchy są zarezerwowane.

WSZYSTKO O ALGACH

W diecie naszych charcików od wielu lat stosujemy preparaty z alg znane ze swoich szerokich właściwości prozdrowotnych i określane mianem „superfood”. Na rynku pojawia się coraz więcej tego typu preparatów, a ja już jakiś czas temu zaczęłam szukać informacji na temat różnic i konkretnych zastosowań każdego z nich. Ostatnio nasza ulubiona marka Holista wypuściła nowe produkty, które koniecznie musieliśmy wziąć pod lupę i oczywiście przetestować.

Dzięki konsultacji z dietetykiem marki powstał także krótki artykuł o tym jakie są różnice między chlorellą, spiruliną i algą morską (Ascophyllum nodosum), ponieważ mimo podobieństw nie są one stosowane zamiennie.

Czym się różnią między sobą spirulina, algi morskie i chlorella?
Aby dobrze zrozumieć różnice, musisz wiedzieć, że algi dzielimy ze względu na ich rozmiary – makroglony (algi makroskopowe) oraz mikroalgi (algi mikroskopowe).
Makroglony to już złożone organizmy wielokomórkowe, które rosną w środowiskach morskich. Mikroalgi to organizmy jednokomórkowe, które mają zdolność wzrostu w różnych warunkach środowiskowych. Niebiesko-zielone algi to mikroalgi; są one również nazywane sinicami ze
względu na ich typ komórek prokariotycznych. Są one najstarszymi formami życia na Ziemi i odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu równowagi ekosystemów wodnych. Spirulinę powinniśmy więc określać mianem cyjanobakterii, a nie algi, ponieważ spirulina należy do innej grupy organizmów niż algi.

CHLORELLA to gatunek zielonej algi, który jest bogaty w chlorofil, białka, witaminy A, C i K, minerały oraz antyoksydanty. Chlorofil ma właściwości detoksykujące i może pomóc w oczyszczeniu organizmu z toksyn. Charakteryzuje się doskonałym profilem odżywczym: ma wysoką zawartość białka (do 60%) a także jest bogata w witaminy z grupy B. To właśnie chlorelli zawdzięczamy naturalny pigment, który jest stosowany w celach zdrowotnych, kosmetycznych i spożywczych. Ma ona także właściwości pochłaniania metali ciężkich, powinna być więc spożywana przez zwierzęta (i ludzi), ponieważ żyjemy w coraz bardziej zatrutym środowisku. Nie jest źródłem jodu w diecie i może być stosowana u psów z nadczynnością tarczycy.

Poza właściwościami oczyszczającymi organizm chlorella bogata w chlorofil stosowana regularnie wykazuje także właściwości neutralizujące nieprzyjemny zapach skóry oraz z pyszczka.

SPIRULINA jest wielokomórkową cyjanobakterią, która ma długi, walcowaty kształt. Spirulina rośnie w ciepłych wodach zarówno słodkich jak i słonych na całym świecie. Zawiera ona dużo białka, witaminę A, ważną w profilaktyce chorób oczu; witaminy z grupy B w tym witamina B12, która prawie nigdy nie występuje w roślinach. Jest świetnym źródłem magnezu, ale także żelaza, potasu, wapnia, miedzi i manganu. Spirulina może pomóc we wzmocnieniu układu odpornościowego, redukcji stanów zapalnych, poprawie trawienia oraz zmniejszeniu ryzyka chorób serca i chorób nowotworowych. Polecana także w okresie zwiększonego obciążenia organizmu i intensywnych treningów. Wykazuje działanie przeciwhistaminowe, które wpływa na zmniejszenie reakcji alergicznych. Podobnie jak chlorella – nie jest źródłem jodu w diecie.

Spirulina to jeden z naszych obowiązkowych supli kiedy przygotowujemy się na nadejście wiosny. Wtedy to wspomaga regenerację i wymianę okrywy włosowej oraz wspiera psy w pierwszych tygodniach powrotu do wzmożonej aktywności fizycznej. Stosujemy ją także u naszych suczek w okresie ciąży i karmienia, a także całorocznie u psów z większymi tendencjami do alergii czy nietolerancji.

ALGI MORSKIE Ascophyllum nodosum to gatunek brązowej algi, który jest bogaty w jod, potas, magnez, żelazo, wapń i błonnik. Mają wiele właściwości zdrowotnych dla zwierząt, w tym wspomagają pracę tarczycy (jod) przez co pozwala układowi hormonalnemu i odpornościowemu na prawidłowe funkcjonowanie. Algi wspierają doskonałą kondycję skóry i sierści, wysycają pigment włosa, mają pozytywny wpływ na układ trawienia, a nawet poprawiają wskaźniki rozrodcze. Należy pamiętać o dokładnym dawkowaniu, aby nadmiar jodu nie doprowadził do żywieniowej nadczynności tarczycy.

Ponieważ badania wykazują, że algi morskie mają pozytywny wpływ na stan zdrowia jamy ustnej – zmniejszają gromadzenie się płytki nazębnej i kamienia to używamy ich w ramach profilaktyki i wspomagania higieny uzębienia naszych charcików.

Wszystkie te preparaty kryją w sobie bogactwo cennych składników odżywczych, minerałów i witamin, stymulują układ immunologiczny, a ich regularne stosowanie wspomaga psie organizmy w zdrowym i harmonijnym funkcjonowaniu. Mogą być stosowane w każdej diecie, nawet jeśli karmicie swoje charciki suchą karmą (która teoretycznie jest już zbilansowana). My nie wyobrażamy już sobie braku dodatków żywieniowych w diecie naszych psów.

Źródło: www.holista.pl