Tegorocznego miotu Aurorki nie mogliśmy się już doczekać. Na jej partnera wybraliśmy młodego Vienia, dla którego będzie to pierwszy miot w naszej hodowli co wywołuje jeszcze większą ekscytację. Rurka to subtelna suczka, pełna wdzięku i stonowana. Vieniu to żywioł – młody, silny i sprawny pies, o nieco niezależnym charakterze, chociaż chętnie współpracujący i szukający bliskości człowieka. Eksterierowo ta para świetnie się uzupełnia – Vieniu z długą, smukłą głową i szyją, o płynnych liniach i na nieco wyższych łapkach; Rureczka z pięknie wypełnionymi krągłościami i bardzo zwartą sylwetką. Na USG widzieliśmy 4 szczenięta, ale brzuszek na oko wyglądał nam na nieco większy i tak też przeczucia potwierdziły się w sobotnią noc, kiedy w niecałe 2.5 h na świecie pojawiła się fantastyczna piątka. Po tej parze spodziewaliśmy się szczeniąt o umaszczeniu izabel i szarości w przeróżnych odcieniach, co potwierdziło się z przewaga tych drugich. Na świat przyszły cztery pieski i jedna suczka, o wagach pomiędzy 160 a 189 g, z wyjątkiem maleńkiego, jasnego rodzyneczka o wadze 113 g, którego musieliśmy otoczyć specjalną opieką i pomóc mu jak najszybciej nadrobić straty do rodzeństwa. Rurka jak zawsze urodziła naturalnie, szybko i sprawnie, otaczając swoje maluszki troską i najlepszą opieką już od pierwszych chwil ich nowego życia.
Pierwszy chłopak – największy i najciemniejszy, na zdjęciach jego grafitowy odcień wygląda prawie jak czarny (bordowa obróżka). Drugi chłopak – na wzór swojego taty, typowo szary z cieplejszą poświatą (fioletowa obróżka). Trzeci chłopak o najcieplejszym odcieniu szarości a’la kawka z mlekiem. Mini chłopczyk w kolorze jaśniutkiego isabel z ledwie widoczną błękitną maską, a na końcu błękitna dziewczynka, która dostała malinową obróżkę. Teraz jemy, śpimy, rośniemy.


