Nasza jedynaczka skończyła ostatnio 5 tygodni i z tej okazji zaliczyła przeprowadzkę z cichej sypialni do serca naszego domu – salonu. Ten przesłodki, tłuściutki pulpet to bystre i odważne szczeniątko. Mimo, że wychowuje się bez rodzeństwa, od razu złapała świetny kontakt z dorosłymi charcikami i naszą kilkumiesięczną młodzieżą. Za sobą Lunarka ma już pierwsze wycieczki do ogrodu, gdzie w ciepłe dni pokazujemy jej życie „zewnętrzne”, a przed nią pierwsza wizyta u weterynarza na szczepienie i chipowanie. Z radością obserwujemy rozwój tego niesamowitego malucha i nie możemy się doczekać aż zacznie biegać swobodnie z resztą stadka.

