Pracując nad udoskonaleniem swoich linii i rozwojem hodowli wciąż sięgamy po samce mieszkające w innych hodowlach i przyglądamy się szczeniętom rodzącym się poza Polską. Uwaga – zrobi się troszkę sentymentalnie, ponieważ z francuską hodowlą Magistris znamy się już 10 lat i od tego czasu owocnie wspieramy się wzajemnie wiedzą i doświadczeniami, co zasługuje na małe podsumowanie. W wyniku tej współpracy w naszym życiu pojawiły się już cztery „magistrisy” – obecnie weteran Master, bardzo udany reproduktor, świetny pies wystawowy, niezawodny kompan życia codziennego, o rzadko spotykanym, odważnym i przebojowym charakterze, który przekazał wielu swoim potomkom; smukła, kruczo-czarna suczka Oczko, ze wspaniałą karierą wystawową – wielokrotnymi wygranymi Junior BEST IN SHOW oraz do dnia dzisiejszego prawdopodobnie jedyny polski charcik, który wygrał BEST IN SHOW na wystawie wszystkich ras; piękna i silna Saga, jedna z najlepszych eksterierowo suk jakie mieliśmy, wymarzona suczka hodowlana i świetna matka, której znakiem rozpoznawczym jest przekazywanie dzieciom pięknej głowy i wyjątkowego wyrazu; przebywający u nas czasowo kilka lat temu Winner, pies o cudownej, łagodnej osobowości, dzięki któremu w naszej hodowli pozostały nowe geny i pamiątka na wiele pokoleń – pełne i głębokie klatki piersiowe.
Od kiedy Nathalie opublikowała zdjęcie małego Vienia po prostu nie mogłam przestać o nim myśleć. Nie planowaliśmy w tej chwili sprowadzać nowego samca, ponieważ w tym roku chcemy zostawić któregoś z urodzonych u nas piesków, ale w hodowli tak już jest, że okazje się zdarzają, a nie czekają aż będziemy akurat szukać 😉 No i stało się – dokładnie po 8 latach od pojawienia się u nas pierwszego charcika z hodowli Magistris – Masterka, przyjechał do nas kolejny samiec. Viens Je t’Emmène (w tłumaczeniu „Chodź, zabiorę Cię”) – bo tak brzmi pełne imię naszego małego Francuza, w domu otrzymał spolszczoną ksywkę Vieniu. Jest to średniej wielkości charcik o dość mocnej budowie, podobnie jak jego półsiostra Saga. To silne i bardzo wytrzymałe psy, znacznie mniej podatne na urazy i kontuzje, co szczególnie cenię sobie w tej właśnie linii. Vieniu jest bardzo kontaktowym, czułym i ugodowym maluchem, jednocześnie prawdziwym szatanem w terenie – już teraz jest to bardzo szybki i wytrwały biegacz. Mamy nadzieję, że Vieniu wyrośnie na pięknego i zdrowego charcika, który w przyszłości wzbogaci naszą hodowlę o swoje najlepsze cechy.


