Ostatnio pisałam, że maluchy z tego miotu rozwijają się z zawrotną prędkością… tak – po ukończeniu 3 tygodni zaczęły dobierać się do miski swojej mamy dlatego zaserwowaliśmy im już ich pierwsze stałe jedzonko, którego pochłonięcie ogarnęły w kilka sekund. Próbują już biegać i bawią się ze sobą, męczą też swoją mamę, która ma ogromne pokłady cierpliwości i znosi ich upierdliwość ze stoickim spokojem. Zaliczamy też pierwsze wyjścia na ogród i zapoznajemy z nowościami, które czekają je w przyszłych domach. Cyknęliśmy im kilka aktualnych fotek i czekamy aż dorosną do zdjęć „na stojąco”. Małe pszczółki mają już wstępnie wybranych nowych właścicieli, ale jeśli zależy Ci na maluchu od nas to napisz maila – mamy plany na późną jesień i zimę.



