KOLEJNE OCZY OTWARTE!

Dziś miot Zorzy i Regisa kończy 3 tygodnie i dopiero wczoraj otwarte zostało ostatnie oczko. Maluszki to pulchne kluski, bardzo przypominają swoją mamę kiedy była w ich wieku. Póki co są bardzo grzeczne i spokojne, praktycznie nigdy nie piszczą. Wczoraj zaliczyły pierwszą wizytę w ogrodzie i skorzystaliśmy z okazji do cyknięcia im paru zdjęć. Póki co cała trójka jest do siebie bardzo podobna, tak jak mama, mają dość jasny odcień kremu, ale znacznie ciemniejszy od niej pigment, co zapewne jest zasługą czarnego taty. Jedna z dziewczynek, która urodziła się z widocznie ciemnym noskiem ma obecnie po prostu czarne wargi, nosek, poduszki łapek i wnętrze uszu. Jesteśmy bardzo ciekawi jak będzie wyglądała w przyszłości. Dzieciaki dostały już swoje imiona – kojarzące się z kwaśnym smakiem, taki motyw kojarzy nam się bardzo z ich mamą, która robi komiczne, skwaszone miny (ma zresztą ksywkę Kwaśnica).
Kwaśne dzieciaki totalnie skradły nasze serca i myślimy o zostawieniu sobie malucha z tego miotu, pozostała dwójka jest już wstępnie zarezerwowana. Kolejne mioty pojawią się u nas w środku lata, jeśli poważnie myślisz o powiększeniu rodziny o charcika włoskiego – napisz do nas.